Alternatywy 4 - serial
screen TVP "Alternatywy 4"
Autor Aneta Wasilewska - 4 Grudnia 2020

Najlepszy serial Barei. Oglądaliście kultowe "Alternatywy 4"?

"Alternatywy 4" to jeden z niezapomnianych seriali, które przez lata pojawiły się w polskiej telewizji. Chyba nie ma nikogo w kraju, kto nie pamiętałby, co działo się w poszczególnych odcinkach. Po dziś w mowie codziennej używane są niezapomniane cytaty z niepowtarzalnych dialogów, wypowiadanych przez bohaterów.

"Alternatywy 4" zapisały się na kartach polskiej historii, jako jeden z najbardziej pamiętnych seriali w reżyserii Stanisława Barei. Niewiele widzów jeszcze pamięta, ale po raz pierwszy serial został wyemitowany w telewizji TP1, która dziś znana jest jako TVP1. Serial "Alternatywy 4" można było oglądać już od 30 listopada 1986 do 18 stycznia 1987.

Co ciekawe, sam serial został zrealizowany już w 1983, jednak ze względu na działania cenzury w PRL, emisja przez trzy lata była wstrzymywana. Jeszcze mniej osób ma świadomość, że z podstawowej wersji serialu zostało usuniętych wiele scen, które zostały uznane za zbyt prześmiewcze względem ówczesnej sytuacji.

Niezapomniany serial Bareii - "Alternatywy 4"

A pamiętacie jeszcze, o czym był serial "Alternatywy 4"? Głównym wątkiem całego serialu były perypetie bohaterów, którzy mieszkali w bloku pod adresem ul. Alternaty 4, które powstało w warszawskiej dzielnicy Ursynów. W serialu był pełen przekrój bohaterów, którzy pochodzili z różnych grup społecznych. Chyba nie ma wątpliwości, że widzowie, którzy przynajmniej raz widzieli "Alternatywy 4" pamiętają przebiegłego i bardzo apodyktycznego gospodarza domu, pana Stanisława Anioła, który notorycznie ingerował w życie wszystkich mieszkańców, co doprowadziło do niemałego buntu.

Oczywiście serial w Polsce zdobył ogromną popularność nie tylko przez kultowe dialogi, czy niezapomniane perypetie wszystkich bohaterów, ale także ze względu na aktorów i aktorki, którzy wcielili się w barwne postacie. I tak w serialu "Alternatywy 4" można było oglądać takie osobistości jak: Roman Wilhelmi, Bożena Dykiel, Wiesław Gołas czy Wojciech Pokora.

Następny artykuł