Chojnice
SkyMaja / wikimedia.commons.org
Autor Magdalena Więckowska - 14 Października 2020

Pojechał do miasta i wysypał ziemniaki na chodnik. Niebywałe wydarzenia z Chojnic

Chojnice stały się sceną niebywałej sytuacji. Wszystko przez strumień emocji, jaką wywołały protesty związane z tzw. piątką dla zwierząt. Niezadowolenie związane z nowelizacją ustawy o ochronie zwierząt rolnicy manifestowali nie tylko w centrum stolicy Polski. Ci, którzy z pewnych powodów nie mogli przyjechać do Warszawy, zdecydowali się na protestowanie w swoich rodzinnych stronach.

Chojnice miały okazję zobaczyć coś, co trudno zobaczyć na co dzień. Wiemy, że rolnicy w akcie protestu wylewają na drogi gnojówkę, lecz opisywany rolnik postanowił, że do okazania swojego niezadowolenia z ustawy o ochronie zwierząt użyje ziemniaków.

Chojnice, protest i ziemniaki

Całe zdarzenie miało miejsce w dniu procedowania “piątki dla zwierząt”, czyli 13 października 2020 roku. Rolnicy z dwóch powiatów: chojnickiego i człuchowskiego zdecydowali się na wspólny, lokalny protest. Utworzyli kolumnę ciągników i udali się do Chojnic, prosto przed biuro posła Prawa i Sprawiedliwości - Aleksandra Mrówczyńskiego. Doszło tam do nieoczekiwanego wydarzenia, za które rolnik został ukarany trzema mandatami.

Złość i odmowa przyjęcia mandatów

Jeden z protestujących rolników przywiózł ze sobą ziemniaki i kamienie, które w akcie protestu wysypał wprost przed biurem posła Prawa i Sprawiedliwości. Miejsce zabezpieczyła policja, która wystawiła protestującemu trzy mandaty: jeden za przekroczenie podwójnej linii ciągłej, drugi - za zaśmiecanie chodnika, a trzeci - za zablokowanie drogi rowerowej. Rolnik nie zgodził się ich przyjąć, co w świetle prawa skutkuje tym, że sprawa trafia do sądu. Portal sepolnokrajenskie.naszemiasto.pl informuje, że podczas przejazdu do Chojnic rolnicy jechali wolno ciągnikami, blokując na pewien czas drogę od Jeziorek do Chojnic.

Następny artykuł