hodowcy drobiu
pixabay.com
Autor Magdalena Więckowska - 10 Grudnia 2020

Hodowcy drobiu zapowiedzieli pismo do premiera i ministra. Sytuacja jest dramatyczna

Hodowcy drobiu znajdują się w nie lada tarapatach. Cena za produkowane przez nich mięso spada w drastyczny sposób. Dochodzi do sytuacji, w której hodowla zwierząt staje się nieopłacalna. Właściciele ferm apelują do premiera i ministra o pilną interwencję - w przeciwnym przypadku może dojść do masowych bankructw wśród rolników.

Hodowcy drobiu nie ustają w swoich apelach w związku z niekorzystnymi cenami wyznaczanymi w skupach.

Hodowcy drobiu w wielkich kłopotach

Kolejne informacje o dramatycznej sytuacji polskich drobiarzy podaje “Nasz Dziennik” oraz portal Onet.pl. Koszt wyprodukowania 1 kilograma mięsa drobiowego kosztuje około 3,50 złotych.

Jednakże hodowcom w skupach oferuje się kwoty dwukrotnie niższe. Jest to mur, którego rolnicy nie są w stanie przebić. Efekt? Ich problemy i stres pogłębiają się, a sytuacja nadal pozostaje bez jakichkolwiek perspektyw.

Może dojść do tego, że część hodowców zrezygnuje z niepewnego biznesu lub po prostu zbankrutuje. Niewykluczony wobec tego jest scenariusz, w którym drób będzie w większej mierze sprowadzany do Polski z zagranicy.

Polski Związek Zrzeszeń Hodowców i Producentów Drobiu

W sprawie problemów drobiarzy wypowiedział się także prezes Polskiego Związku Zrzeszeń Hodowców i Producentów Drobiu - Andrzej Danielak.

Jak podaje “Nasz Dziennik” zapowiedział on wystosowanie pisma do premiera i szefa resortu rolnictwa w kwestii dramatycznej sytuacji na rynku drobiu w Polsce.

W rozmowie we wspomnianą gazetą prezes Andrzej Danielak powiedział:

- Zaproponuję, aby w celu ratowania bardzo poważnej gałęzi gospodarki rolnej powołać ciało, np. pod nazwą "Branżowe Porozumienie Kryzysowe", które mogłoby zacząć rozmawiać o rozwiązaniach systemowych zabezpieczających ekonomicznie i społecznie drobiarstwo w przyszłości.

Nie jest tajemnicą, że takie niekorzystne sytuacje uderzają cały sektor, lecz w pierwszej kolejności w małych producentów. Nie mają oni dostatecznych zapasów finansowych, które pozwoliłby im przetrwać czas kryzysu. W momencie, gdy przy koszcie produkcji kilograma drobiu hodowca musi dopłacić do niego przynajmniej 1,50 zł, hodowla staje się wydatkiem, a nie źródłem dochodów.

“Nasz Dziennik” podaje, że resort rolnictwa planuje wprowadzić program o nazwie “Pomoc dla rolników szczególnie dotkniętych kryzysem COVID-19”. Zgodnie z unijnymi ramami taka pomoc mogłaby wynieść jedynie 7 tysięcy euro na jedno gospodarstwo.

Następny artykuł