Informacje - ASF
rolnikinfo.pl
Autor Aneta Wasilewska - 1 Października 2020

Dramatyczna sytuacja uderza w rolników. Nowe obostrzenia muszą wejść w życie

Informacje o dramatycznej sytuacji cały czas pojawiają się w mediach. Niestety, w związku z najnowszymi wiadomościami w sprawie zakażeń, nowe obostrzenia będą musiały wejść w życie. Rolnicy muszą się przygotować na wiele zmian. Weterynarze biją na alarm, by zachowywać większą ostrożność. Straty dla gospodarstw mogą być opłakane.

Informacje o potwierdzeniu zakażenia afrykańskim pomorem świń u padłego dzika w powiecie obornickim obiło się szerokim echem w mediach. Padły dziś został odnaleziony na środku drogi. Teraz okazuje się, że sytuacja w Wielkopolsce nie tylko się nie poprawia, ale i pojawiają się niepokojące wiadomości. Nowe ogniska ASF zaczęły pojawiać się w miejscach, gdzie nie ma zakażonych dzików.

Informacje w sprawie ASF: wirus wciąż zagraża rolnikom

Zgodnie z oficjalnymi danymi, we wrześniu zabito i poddano utylizacji wszystkie świnie w gospodarstwie w miejscowości Perzyny w gminie Zbąszyń. To tam został wyznaczony obszar skażony w promieniu 10 km od ogniska wirusa. Jeżeli potwierdzą się doniesienia o zakażeniu w gospodarstwie z Jankowa Pierwszego w powiecie kaliskim, będzie to szóste ognisko ASF w Wielkopolsce. Oznaczać to może, że wprowadzone zostaną nowe obostrzenia, by zapobiegać kolejnym zakażeniom, które uderzają w rolników.

Zostaną wprowadzone nowe obostrzenia?

Informacje nie napawają optymizmem. W ostatnich dniach potwierdzone zostało zakażenie ASF u dzika odnalezionego przy drodze we wsi Kowanówko w powiecie obornickim. Jak przekazał wojewódzki lekarz weterynarii, Andrzej Żarnecki zwierzę najprawdopodobniej zostało wcześniej potrącone. W promieniu 5 km od odnalezionego dzika została wyznaczona strefa skażenia, dookoła niej leśniczy i myśliwi przeszukiwali okoliczne lasy w poszukiwaniu padłych dzików. Już w środę okazało się, że ich nie ma. Służby weterynaryjne zastanawiają się, czy dla pewności nie byłoby lepiej, gdyby ten teren został ogrodzony. Można by mieć wtedy pewność, że kolejne zwierzęta nie zostaną zakażone, niosąc straty dla wszystkich. Co więcej, niestety okazało się, że człowiek może przenosić wirusa i zakażać trzodę. Weterynarze biją na alarm, by przestrzegać zasad bioasekuracji.

- Do rozprzestrzeniania się przyczyniły się natężone prace polowe, a także zatrudnianie pracowników sezonowych. Niestety, nie jesteśmy w stanie tego uniknąć - przekazał AndrzejŻarnecki, zaznaczając, że ASF nie zagraża człowiekowi. Niestety, w przypadku zwierząt jest śmiertelny.

Źródło: Głos Wielkopolski

Następny artykuł