jabłka
unsplash.com / fot. Natalie Grainger
Autor Magdalena Więckowska - 8 Stycznia 2021

Nowe dane na rynku jabłek. Ważne informacje z UE i ze świata

Największymi producentami jabłek na świecie są Chiny i Stany Zjednoczone. Jak podaje raport światowej platformy handlowej Tridge ze stycznia 2021 roku produkcja globalna produkcja jabłek w sezonie 2020/2021 ma być mniejsza o 4%.

Jabłek będzie mniej w krajach, które są liderami w tej branży na rynku światowym, lecz jednocześnie wzrost produkcji tych owoców w sezonie 2020/2021 obserwuje się w krajach Unii Europejskiej.

Jabłka na świecie

Niekwestionowanym liderem produkcji jabłek na świecie są Chiny. Produkują one średnio ponad 40 milionów ton tych owoców na rok, co jest absolutnie niesamowitym wynikiem. Na drugim miejscu znajdują się Stany Zjednoczone, choć ilościowo są daleko w tyle za Chinami. Produkują bowiem "tylko" około 5 milionów ton jabłek rocznie.

Na trzecim miejscu znajduje się Turcja (około 3 miliony ton jabłek), a na czwartym - Polska (około 2,5 miliona ton jabłek). Jest to powód do wielkiej dumy, bo w skali europejskiej kraj nad Wisłą jest największym producentem jabłek w całej UE.

Jak podaje najnowszy styczniowy raport Tridge, na światowym rynku jabłek doszło do pewnych zmian. Chiny i Stany Zjednoczone wyprodukują ich w sezonie 2020/2021 mniej. W Państwie Środka powodem są niekorzystne warunki atmosferyczne.

Zdewastowali pasiekę, pszczoły zamarzły. Córka pszczelarza wzięła sprawy w swoje ręceZdewastowali pasiekę, pszczoły zamarzły. Córka pszczelarza wzięła sprawy w swoje ręceCzytaj dalej

Chiny, USA i UE

Portal sadnowoczesny.pl podaje, iż powodem gorszej sytuacji był silny mróz w północnych Chinach w czasie, gdy kwitły drzewa owocowe. Uszkodziło to kwiatostany, a jabłek było w konsekwencji mniej. Dodatkowo obniżyła się również ich jakość. Tridge podaje, że chińskich jabłek będzie mniej o około 5% - czyli około 40 milionów ton zamiast spodziewanych 42 milionów ton.

A jaka sytuacja jest w Stanach Zjednoczonych? Produkcja amerykańskich jabłek skoncentrowana jest na zachodnim wybrzeżu, czyli w okolicach Waszyngtonu i Kolumbii Brytyjskiej. Tutaj problemem była nie tylko pogoda, lecz także względy pracownicze i gospodarcze.

Mówiąc krótko: w USA brakowało ostatnio rąk do pracy przy zbiorze jabłek, co miało niebagatelny wpływ na zmniejszenie finalnego wyniku zbiorów. Dodatkowo doszły do tego efekty pandemii w postaci przerwanego łańcucha dostaw.

Na domiar tego wystąpiły też niekorzystne zjawiska pogodowe w stanie Michigan, lecz nie w takim natężeniu, jak miało to miejsce w Chinach. Efektem ma być - zdaniem Tridge - spadek produkcji o 3%.

Jak na tle jabłkowych gigantów wygląda Polska i Europa? Tutaj nastroje są całkiem pozytywne. W całej Unii Europejskiej produkcja tych owoców wzrośnie w sezonie 2020/2021 aż o około 5%. Efektem będą zbiory sięgające 12,2 miliona ton jabłek.

Jest w tym bardzo duża zasługa polskich sadowników, którzy ze swojego kraju uczynili na przestrzeni lat prawdziwe jabłkowe imperium w Europie.

Artykuły polecane przez redakcję RolnikInfo:

Następny artykuł