karp
Jan Bielecki / EastNews
Autor Magdalena Więckowska - 22 Grudnia 2020

Najnowsze dane ws. sprzedaży żywych karpi. Nadchodzą wielkie zmiany?

Karp to ryba, która w Polsce bez wątpienia kojarzy się ze świętami Bożego Narodzenia. Choć w naszym kraju nie brakuje entuzjastów potraw z tej słodkowodnej ryby, to istnieją osoby, które nazywają karpia “smutnym symbolem Świąt”. Wszystko przez sprzedaż żywych zwierząt w supermarketach.

Karpie wzięło w obronę Stowarzyszenie Otwarte Klatki, które opublikowało raport dotyczący wycofania żywych ryb ze sprzedaży i postępujących zmian w branży handlowej.

Karp, ale nie żywy

Chyba nikt z nas nie kupił nigdy w supermarkecie lub sklepie rybnym żywej ryby poza karpiem. W Polsce nabywanie żywej ryby na Święta i trzymanie jej kilka dni w wannie stało się zwyczajem, z którym wiele osób nie chce się pożegnać.

Rybołówstwo i rybactwo należą od października do sektora rolnictwa, również dlatego, że ryby jako zwierzęta powinny mieć zapewniony odpowiedni poziom dobrostanu przed ubojem - podobnie jak ma się to w przypadku świń, krów czy królików.

Stowarzyszenie Otwarte Klatki zaprezentowało raport dotyczący wycofania żywego karpia ze sprzedaży oraz tego, jakie zmiany postępują w branży handlowej. Czy czekają nas w tym względzie rewolucyjne zmiany?

Okazuje się, że w potrzebach i oczekiwaniach sporej części konsumentów w Polsce następuje spora zmiana, a wiele sieci handlowych odpowiada na ich potrzeby zmianą polityki handlowej.

Szczegóły raportu

Stowarzyszenie Otwarte Klatki w swoim raporcie zaznacza, iż Polska jest jednym z największych hodowców karpi w Unii Europejskiej - to właśnie stąd pochodzi aż ⅓ wszystkich ryb tego gatunku. Kolejne dane pozyskano z Polskiego Stowarzyszenia Przetwórców Ryb, które podaje, iż 80% polskiego karpia znajduje swoje zastosowanie w tzw. produktach przetworzonych.

Prognozy nie pozostawiają wątpliwości, że w ciągu kilku najbliższych lat sprzedaż żywego karpia w okresie świątecznym spadnie do minimum. Jest to bowiem ryba, której miażdżąca większość - bo aż 80% - sprzedawana jest w grudniu, chwilę przed Bożym Narodzeniem. Problemem jest obecnie przetrzymywanie ryb w niedostosowanych do tego warunkach, ubój w supermarketach przez osoby, które robią to w niewłaściwy sposób, a także sprzedaż żywych zwierząt w warunkach, w których się powoli duszą.

Zgodnie z danymi w raporcie większość dużych sieci handlowych w Polsce zdecydowała się na wycofanie sprzedaży żywych karpi - a to wszystko przez oczekiwania konsumentów. Wśród tych sklepów jest: Lidl, Biedronka, Aldi, Piotr i Paweł, Bi1, Tesco, Selgros, Kaufland i Auchan. Wyjątkiem jest tutaj sieć MAKRO oraz E.Leclerc. W przypadku supermarketów Carrefour warto dodać, że w tym roku można jeszcze spotkać sprzedawane żywe karpie, lecz właściciel zobowiązał się wycofanie ich ze sprzedaży w tej formie do 2021 roku.

Raport podaje również bardzo interesujące dane na temat stosunku Polaków do sprzedaży żywych ryb. Badanie zostało przeprowadzone przez Biostat w grudniu 2020 roku. Jak podaje raport aż 59% respondentów stwierdziło, że sprzedaż żywych ryb uniemożliwia zapewnienie im odpowiednich warunków bytowych. Co ciekawe, 45,3% mieszkańców Polski stwierdziło, że nie kupuje karpia na Boże Narodzenie.

Pozostała część, która kupuje tradycyjnego karpia na wigilijny stół przyznaje, że kupuje go żywego (29,8% osób) lub w postaci przygotowanych płatów lub tuszek (42,2% respondentów). Co więcej, 59% osób stwierdziło, iż w przypadku braku żywego karpia w asortymencie sklepu, bez problemu zakupi tę rybę w innej postaci - np. tuszek, płatów lub dzwonków.

Następny artykuł