maszyny rolnicze
East News / CHRISTOPHE SIMON
Autor Magdalena Więckowska - 20 Października 2020

Kierowcy mogą mieć problemy na drogach. Wszystko zacznie się 21.10

Maszyny rolnicze znowu pójdą w ruch, co w zrozumiały sposób wzbudza obawy wśród innych użytkowników dróg krajowych. Wszystko to związane jest z dalszym ciągiem protestów rolników przeciwko tzw. “piątce dla zwierząt”, czyli najnowszej ustawie o ochronie zwierząt, która zakłada m.in. znaczne ograniczenie uboju rytualnego, zakaz wykorzystywania zwierząt w cyrkach czy hodowlę zwierząt futerkowych. Choć rząd zapowiedział odszkodowania dla pewnej części rolników, to przedsiębiorcy zapowiadają, że będą strajkować aż do momentu, w którym ustawa o ochronie zwierząt nie trafi do sejmowego kosza.

Maszyny rolnicze, podobnie jak poprzednim razem, mają posłużyć do tego, by o problemach rolników usłyszała cała Polska i by żaden mieszkaniec kraju nie pozostał obojętny na postulaty polskiej wsi. Okazuje się jednak, że kierowcy nie reagują w przychylny sposób na metody protestów przeprowadzane przez rolników. Wielu z nich obawia się, czy będzie w stanie dojechać do pracy na czas.

Maszyny rolnicze sparaliżują ruch drogowy?

Wszystko wskazuje na to, że rolnicy nie dadzą za wygraną i będą dalej protestować przeciwko tzw. “piątce dla zwierząt”. Dnia 20 października 2020 roku w Warszawie odbyła się konferencja prasowa przed Stadionem Narodowym. Miejsce dość znaczące, bo to właśnie w tym miejscu budowany jest największy w Polsce szpital polowy dla osób zakażonych wirusem COVID-19. Lider AGROunii, Michał Kołodziejczak, odpowiadał na pytania dziennikarzy zgromadzonych na spotkaniu prasowym. Przedstawił dalszy plan działania rolników w sprawie protestów wobec “piątki dla zwierząt”. Zdradził, że na 21 października przedsiębiorcy rolni zaplanowali ponad 200 blokad dróg na terenie całego kraju. To jednak dopiero początek.

Jazda traktorem, a potem wizyta u posła

W ramach protestu rolnicy będą nie tylko blokowali drogi, ale przyjadą również pod domy posłów partii rządzącej, którzy głosowali za przyjęciem “piątki dla zwierząt”. Na bramach niektórych posesji pojawiły się już transparenty z napisami “Zdrajca polskiej wsi”, czasami na podjazdach do domów posłów rolnicy wysypywali obornik. Zdania w tej kwestii są podzielone, ale jeden fakt pozostaje niezmienny - rolnicy protestują nadal, powodując zrozumiałe obawy wśród wielkiej rzeszy Polaków. Duża liczba osób w Polsce dojeżdża do pracy lub innych istotnych miejsc samochodami osobowymi. Poprzedni strajk, na którym rolnicy blokowali drogi, pokazał, że jest to dość ryzykowna forma strajkowania, która nie przysparza przyjaźni i poparcia kierowców dróg krajowych. Jak będzie tym razem? Wszystko pokaże jutrzejszy dzień.

Następny artykuł