mięso
pixabay.com
Autor Magdalena Więckowska - 18 Grudnia 2020

Nowy obiekt na użytek hodowców zwierząt. Dolny Śląsk wybrnął z problemów

Hodowcy bydła mięsnego z Dolnego Śląska mają teraz ułatwioną pracę: we wsi Rudnica powstała nowa rolnicza ubojnia. Co ciekawe, jest to jedyny tego typu obiekt na Dolnym Śląsku. Ubojnię uruchomił rolnik - Andrzej Szczypka.

Produkcja mięsa jest ważną gałęzią aktywności gospodarczej rolników w tym regionie. Budowa ubojni była tak naprawdę podyktowana koniecznością.

Mięso z ubojni na własnym terenie

Andrzej Szczypka uruchomił ubojnię we wsi Rudnica w powiecie ząbkowickim, bo chciał wytwarzać kiełbasę z mięsa swoich zwierząt. W teorii to nic problematycznego, z wyjątkiem tego, że w przeszłości najbliższa ubojnia znajdowała się 80 kilometrów dalej. Problem z dużym dystansem do ubojni miał nie tylko Andrzej Szczypka, ale wszyscy hodowcy zwierząt w regionie.

Nie mieliśmy gdzie zabijać własnego bydła, które hodujemy, żeby je wprowadzać na rynek. Musieliśmy dojeżdżać 80 km do najbliższej ubojni - powiedział Andrzej Szczypka dla portalu wroclaw.tvp.pl.

Inny rolnik ze wsi Lutomierz powiedział dla portalu wroclaw.tvp.pl:

Dla nas dobrze, bo możemy skrócić ten łańcuch od producenta do producenta i dla siebie, bo możemy spróbować tę wołowinę, bo sam nie zabiję dużej krowy ani byka, a tutaj można zabić i lokalnie rozdysponować.

Konkurencja? Raczej nie

To, że w Rudnicy powstała nowa ubojnia ma pozytywny wpływ na lokalny rynek. Chodzi dokładnie o zakłady mięsne, które odbierają surowiec w ubojni. Zakład mięsny w znajdującej się blisko Rudnicy Bielawie wyraził zadowolenie z racji powstania nowej ubojni. Dlaczego?

Bliższa lokalizacja takiego obiektu pozwoli na oddawanie znacznie świeższego mięsa do zakładu przetwórczego. Rudnicka ubojnia z pewnością nie ma charakteru biznesu na skalę przemysłową - wspiera raczej lokalnych rolników i przetwórców.

Właściciele okolicznych zakładów mięsnych przyznają zgodnie, że nowopowstała ubojnia nie jest dla nich zagrożeniem rynkowym czy konkurencją - wręcz przeciwnie.

W skali działań regionalnych inicjatywa taka może wesprzeć lokalny rynek - a zatem również zwiększoną podażą.

W Polsce pomysł powstawania małych ubojni nie jest jeszcze zbyt rozpowszechniony; zazwyczaj prym tutaj wiodą wielkie ubojnie przemysłowe.

Następny artykuł