Mięso - weganie
Pxhere CC0 Domena publiczna
Autor Aneta Wasilewska - 23 Października 2020

Weganie postawili na swoim. Parlament Europejski podjął decyzję w kontrowersyjnej sprawie

Zapadła decyzja w kontrowersyjnej sprawie, o której było głośno w ostatnich tygodniach. Parlament Europejski podjął już decyzję. Wszyscy weganie mogą odetchnąć z ulgą.

Mięso nie jest spożywane przez wegan. Osoby, które decydują się na dietę wegańską, dobrowolnie rezygnują z jedzenia produktów pochodzenia zwierzęcego, w tym mięsa, sera, czy mleka. W swojej diecie sięgają po produkty roślinne takie jak soczewica, soja, czy ciecierzyca, które w głównej mierze dostarczają im składników odżywczych po ograniczeniu jedzenia produktów zwierzęcych.

Mięso bez mięsa zostaje. Decyzja Parlamentu Europejskiego zapadła

Jak już wspominaliśmy wcześniej, trwała zacięta dyskusja na temat tego, czy produkty roślinne mogą być nazwane tak, jak produkty z mięsa. Chodziło o takie nazwy jak wegeburgery, wegesteki czy wege parówki. Przedrostek "wege" stał się niemałym problemem. Pojawiły się głosy osób z przemysłu mięsnego, że alternatywa dla mięsa, wyprze z rynku produkty tradycyjne. Obawy są zasadne, coraz częściej pojawiają się raporty, z których można dowiedzieć się, że spożycie alternatyw dla mięsa rośnie. Po latach od produkowania wegemięsa w końcu pojawiły się produkty, których smak przypadł do gustu konsumentom. A to nie w smak branżom mięsnym.

Zakaz stosowania "mięsnego nazewnictwa" był jednym z elementów reformy Wspólnej Polityki Rolnej, nad którą w ostatnich dniach pochylali się eurodeputowani. Pomysłodawcy reformy nie mieli wątpliwości, że najważniejsze jest dobro konsumenta, który do tej pory był wprowadzany w błąd, gdy na przykład na sklepowych półkach widział burgery, które nie były przygotowane z mięsa, a jedynie z ciecierzycy.

Europosłowie mieli nie lada zagwozdkę przy podejmowaniu ostatecznej decyzji. Ostatecznie zadecydowali, że nazwy produktów roślinnych mogą być tworzone z wykorzystaniem "mięsnego nazewnictwa". Co więcej, podkreślili, że na opakowaniach zazwyczaj znajduje się oznaczenie, że produkt jest wegański bądź wegetariański, co w zupełności wystarcza, by nie wprowadzać klientów w błąd.

A co z kwestią produktów "mlecznych"?

Podczas spotkania w Parlamencie Europejskim zachowane zostały restrykcje w sprawie nazewnictwa roślinnych produktów mleczarskich. Mowa o używaniu słów takich, jak "jogurt" czy "ser" odnośnie do produktów, które nie zawierają w sobie ani kropli mleka. Decyzja ta spotkała się między innymi z organizacją Greenpeace.

Następny artykuł