mrirw
unsplash.com / fot. Andriyko Podilnyk
Autor Magdalena Więckowska - 27 Listopada 2020

MRiRW chce walczyć z dzikami przy pomocy telefonów. Poczyniono już pierwsze kroki

MRiRW, idąc tropem Niemiec i Danii zaproponowało nowatorskie rozwiązanie, które ma pomóc z rozprawieniem się z problemem afrykańskiego pomoru świń w Polsce. Wiceminister rolnictwa Anna Gembicka zapowiedziała powstanie nowej aplikacji na telefony - ma ona umożliwiać informowanie służb o tym, że użytkownik zobaczył dzika - nie ma znaczenia, czy żywego, czy padłego.

MRiRW nadal bezskutecznie walczy z epidemią choroby przenoszonej przez dziki, świnie i świniodziki. Podobny problem mają inne kraje europejskie, takie jak Niemcy i Dania.

Gienek i Andrzej z Gienek i Andrzej z "Rolnicy. Podlasie" mają powody do radości. Fani fantastycznie odpowiedzieli na apelCzytaj dalej

DZISIAJ GRZEJE:

    1. Grażynka z “Rolnik szuka żony” dumnie prezentuje swe atuty na fotelu. Wymowny sygnał dla adoratorów [foto]
    2. Od soboty nowe zasady w pracy, maseczki obowiązkiem. Wyjątków jest niewiele
    3. Rolnik właśnie miał zakończyć pracę. Niestety, wtedy doszło do najgorszego

MRiRW i nowoczesne rozwiązanie

Anna Gembicka opowiedziała o nowym pomyśle Ministerstw Rolnictwa i Rozwoju Wsi w spocie, który ukazał się na Twitterze.

Posłanka PiS wystąpiła na GovTechFesrival, gdzie promowała nową ideę walki z afrykańskim pomorem świń.

Celem MRiRW jest kontrola populacji dzików, a dokładniej - ich odstrzał. Resort rolnictwa motywuje swą decyzję tym, że obecnie nie znamy żadnego innego sposobu ograniczenia ognisk choroby.

Poprzedni minister resortu rolnictwa, Jan Krzysztof Ardanowski, kładł duży nacisk na systematyczny odstrzał zwierząt przez myśliwych.

Był za to krytykowany przez obrońców zwierząt i środowiska lewicowe, które zarzucały mu okrucieństwo i zagładę populacji dzika w Polsce.

Początkowo myśliwi obarczeni byli karami za niedostateczny odstrzał, później - zaczęli otrzymywać premie pieniężne za każdego dzika w wysokości od 350 do 600 złotych.

Występują w wielu gospodarstwach, są ogromnym zagrożeniem dla ludzi i zwierząt. Kampania zwraca uwagę na problemWystępują w wielu gospodarstwach, są ogromnym zagrożeniem dla ludzi i zwierząt. Kampania zwraca uwagę na problemCzytaj dalej

Aplikacja na dzika

Aplikacja ma działać w taki sposób, że każdy, kto dostrzeże w swojej okolicy dzika, będzie miał możliwość bezpośredniego poinformowania służb.

Na miejsce miałyby wtedy przyjechać osoby odpowiedzialne za kontrolę populacji dzików - w skrócie mówiąc byliby to myśliwi.

W przypadku żywych dzików znalezionych w miastach zamiast odstrzału stosowane byłyby środki farmakologiczne prowadzące do uśmiercenia zwierzęcia.

Takie praktyki są powszechnie stosowane w Niemczech i Danii, krajach, które bezskutecznie borykają się z afrykańskim pomorem świń od pewnego czasu.

Na temat aplikacji wiceminister rolnictwa Anna Gembicka wypowiedziała się:

- W ten sposób będziemy wiedzieć, gdzie najczęściej występują padłe dziki i gdzie są największe źródła epidemii - tłumaczy Gembicka. - Pomóżcie nam chronić przyrodę i sprawić, byśmy tylko w lesie spotykali dzika i to zdrowego - zaapelowała.

ZOBACZ TAKŻE W NASZYCH SERWISACH:

  1. Ania Lewandowska zrewolucjonizowała przepis na placki ziemniaczane. Są lżejsze i delikatniejsze
  2. Ma 8 lat i bezdomną rodzinę. Założył biznes, który pomógł jego bliskim
  3. Świnia spacerowała po Wejherowie. Doprowadziła policję do zatrważającej rzeczy
  4. Nadchodzą poważne zmiany na rynku pojazdów i maszyn. Nie ma powodów do radości
  5. Publiczna droga przykryta błotem z pól. Rolnicy burzą się, że gmina apeluje o sprzątanie
  6. Magiczna noc już jutro. Chcesz poznać swoją przyszłość? Oto najlepsze wróżby andrzejkowe ze zwierzętami
  7. Kamil Stoch mieszka w prawdziwym pałacu. Luksusy za miliony, pławi się w bogactwie (FOTO)

Następny artykuł