nagranie
needpix.com
Autor Magdalena Więckowska - 22 Września 2020

Tylko dla osób o mocnych nerwach. Akcja policji musiała być natychmiastowa, chwile grozy na polskiej wsi

Nagranie prędkościomierza wprawiło w osłupienie przebywających na służbie funkcjonariuszy policji. Policjanci z grupy Speed byli świadkami brawurowego i niezwykle niebezpiecznego ekscesu w wykonaniu kierowcy autobusu. Niestety takie przypadki nie są odosobnione na polskich drogach i pomimo próśb i gróźb kierowcy pielęgnują swoje dawne, niekorzystne nawyki za kierownicą samochodu. Sytuacja mogła skończyć się tragicznie - a kierowca autobusu zawsze ponosi odpowiedzialność nie tylko za siebie, ale życie i zdrowie kilkudziesięciu osób, które przewozi pod swoją opieką.

Nagranie ukazało, że kierowca autobusu jest entuzjastą niezwykle szybkiej jazdy. Policjanci przyznają jednak, że bardzo duża prędkość pojazdu była już widoczna gołym okiem.

Nagranie zmroziło krew w żyłach

Nieodpowiedzialny kierowca kursował autobusem relacji Warszawa-Ustrzyki. Podczas przejazdu przez Borek Klimontowski wyszła na jaw jego niezdrowa tendencja do szaleńczo szybkiej jazdy. Był to bowiem obszar zabudowany, a każdy kierowca wie, że w takich rejonach trzeba spuścić nogę z gazu. Najwyraźniej 46-latek uważał, że przepisy prawa drogowego jego samego nie dotyczą. Co gorsza, mężczyzna przewoził autobusem trzynaście osób. W pewnym momencie pojazd zauważyli policjanci.

Beztroska, która mogła być tragiczna w skutkach

Policjanci zmierzyli prędkość autobusu prędkościomierzem, który pokazał, że kierowca przekroczył prędkość aż o 55 km/h. Jest to porażająca wartość, zwłaszcza na terenie zabudowanym. 46-latek został zatrzymany przez policję i na szczęście jego szaleńczy rajd nie naraził na szwank niczyjego zdrowia lub życia. Rzecznik biura prasowego świętokrzyskiej policji poinformował:
- Wykonany pomiar wykazał, iż kierujący autobusem rozpędził się do 105 km/h. Przypominamy, że przekroczenie prędkości w obszarze zabudowanym o ponad 50 km/h skutkuje obligatoryjnym zatrzymaniem prawa jazdy na okres 3 miesięcy.
Nieodpowiedzialnemu kierowcy, poza zatrzymaniem prawa jazdy, policjanci wystawili mandat. Miejmy nadzieję, że na przyszłość 46-latek będzie miał lepszą pamięć w kwestii dopuszczalnych prędkości na drodze.

Następny artykuł