Niemcy
pixabay.com
Autor Magdalena Więckowska - 30 Października 2020

Tylko dla osób o mocnych nerwach: skandaliczne sekrety pracy przy zbiorze truskawek w Niemczech

Niemcy są często celem podróży tych osób, które chcą podreperować domowy budżet lub w owocny sposób wypełnić wakacyjny czas. Wyjazdy na Zachód w celu zbierania owoców i warzyw popularne są zwłaszcza wśród młodych ludzi, którzy mają długie wakacje po maturze lub chcą zarobić trochę pieniędzy między kolejnymi latami studiów. Każdy by powiedział - to bardzo dobra inicjatywa, która z pewnością może nauczyć młodego człowieka szacunku do pracy i zarządzania swoimi funduszami. Niektórzy chcą upiec dwie pieczenie przy jednym ogniu i przy okazji prac podreperować swój język obcy. Okazuje się jednak, że zamierzenia wielu osób mijają się z ich oczekiwaniami w drastyczny sposób.

W Niemczech kwitnie hodowla truskawek, toteż w okresie wegetacyjnym nie brakuje ogłoszeń zachęcających obcokrajowców do pracy w wielu firmach. Niestety, nawet te najbardziej znane i pozornie renomowane zakłady dopuszczają się skandalicznych praktyk dotyczących podstawowych kwestii związanych z zatrudnianiem ludzi przy zbiorze truskawek. Wiele z historii internautów, którzy dzielą się swoimi doświadczeniami w sieci brzmi jak przedziwny scenariusz z filmu i trudno uwierzyć, że wszystko to dzieje się tuż za naszą zachodnią granicą.

Pilna wiadomość ws. Pilna wiadomość ws. "piątki dla zwierząt". Nagły zwrot akcjiCzytaj dalej

DZISIAJ GRZEJE:
1. Niepokojące doniesienia ws Jarusia z "Chłopaków do wzięcia". Jest naprawdę źle

2. GW: Niewiarygodne zachowanie NFZ wobec chorych na Covid-19. Fundusz popisał się niebywałą chytrością

3. Józef z “Rolnik szuka żony” wyznał sekret, który może przekreślić przyszły związek. Jego dramat podzielają miliony mężczyzn

Niemcy i kontrowersje wokół prac sezonowych

W internecie nie brakuje pytań o to, do jakich krajów i miast należy udać się, by znaleźć bezpieczną i dobrze płatną pracę sezonową. Polacy bardzo często jeżdżą nie tylko do Niemiec, ale także do Holandii czy Belgii. Zbierane są szparagi, truskawki, czereśnie, brzoskwinie, sadzone tulipany. Można powiedzieć, że pracy jest mnóstwo, a w sezonie można przebierać w ofertach zarówno od prywatnych osób, jak i od biur pośrednictwa pracy. Jest to niekiedy dopiero początek nieciekawej i niebezpiecznej przygody z pracą sezonową za granicą. Na jednym z portali internetowych wiele osób dzieli się swoimi szokującymi doświadczeniami, które nigdy nie powinny wydarzyć się w cywilizowanym świecie.

Dobitny komentarz Manowskiej. Prowadząca Dobitny komentarz Manowskiej. Prowadząca "Rolnik szuka żony" nie pozostawiła żadnych złudzeńCzytaj dalej

Skandaliczne doświadczenia

Jeden z internautów w ten sposób opisuje swoje doświadczenia w jednej z firm zatrudniających ludzi do prac sezonowych przy zbiorze truskawek:

Po spędzeniu tam pierwszych 5-ciu dni już wiedziałam co to za bagno. (...) W pierwszym dniu zostaje przydzielony "pokój" i podpisywana jest umowa. Tego domkami nazwać się nie da. Duże, prostokątne blaszane budy dla bezdomnych (Przynajmniej takie miałam wrażenie). Wchodząc do jednego z kontenerów nie dało się oddychać, bo smród z butów unosił się w powietrzu. Wchodząc do pokoju zapach potu zamienił się na zapach stęchlizny, wymiotów i jedzenia znajdującego się pod łóżkami, szafami i za maleńką lodówką dla 1 osoby, gdzie w pokoju jest 4. Ogólnie uważam, że miejsce noclegu pracowników nie spełnia najmniejszych wymagań sanitarnych. Ubikacja znajdowała się w innym budynku, gdzie nieważne czy deszcz, słońce, wiatr czy śnieg, trzeba było gonić przez podwórko. Sam fakt przejścia nie jest zły, lecz to, co ujrzałam w środku zatrzymało mój oddech, wyłupiło oczy i sprawiło, że poczułam się jak w stajni. Po wejściu do jednej z kabin zauważyłam ślady na desce klozetowej od gumiaków i uwaga uwaga... ODCHODY! A to co najlepsze dopiero przed nami. Najbardziej i tak rzucił mi się w oczy papier toaletowy z prezentem w środku pod muszlą klozetową. Po paru dniach obserwacji tej pani [sprzątającej - przyp. red.] zauważyłam, że jej pracą głównie jest plotkowanie z pracownikami i bieganie do biura z nowinkami. Kompletnie się wtedy nie dziwiłam o stanie korytarzy, ubikacji i pokojów jakie otrzymujemy w dniu przyjazdu. Kolejny fenomen, to pan koszący trawę na parkingu 15 razy w tym samym miejscu. Po sposobie wypowiadania się oraz załatwiana pod drzewem stwierdzam, że był pod wpływem. Spędzanie czasu na barakach to istna walka z plotkami. Jeśli się głośno zaśmiejesz, jesteś pijakiem, jeśli się uśmiechniesz do płci przeciwnej, jesteś ladacznicą, jeśli założysz coś lekkiego w upalny dzień, obnażasz się. Przechodząc dalej... Praca jest na truskawkach gruntowych, rynnowych, malinach, borówkach, kierowcy, hala. Praca gruntowa wygląda jak stado taniej siły roboczej spuszczonej z jakiejś dziczy. Zaczyna się od jazdy autobusem 5/10/30/45min w zależności od lokalizacji pola. Pierwszy etap to walka o lżejszy wózek. Po złapaniu wózka bieg pod hangar i rzucenie wózka w lepszą rajkę i bieg po paletę i kubeczki. I zaczyna się zbieranie..Na polu chodzą tępawi goście zwani rajkowymi. (...) Natomiast polak polakowi nóż w plecy wbija. Im wyższe ma stanowisko, tym dłuższe ostrze. Znakomitym a wręcz wybornym przykładem jest wcześniej wspomniana starsza pani urzędująca z mężem w biurze oraz pani "sprzątająca". Z grupowymi jest tak, jak z rajkowymi, więc nie ma co się rozpisywać. Mogę dodać, że kto ile alkoholu z kim wypije, ten ma pracę dodatkowo na godziny. (...) Ludzie przyjeżdżają idą pierwszy dzień do pracy, zarabiają około 20€ - 11€ (opłata za budy, niedogotowane ziemniaki, twarde mięso i trochę zielenizny na talerzu, kompot ze szrotu, dwie bułki). Dochodzimy do wniosku, że zarabiamy mniej niż w Polsce i przychodzi na myśl powrót. Problem w tym, że nie ma za co. Oszukane osoby były zmuszone klepać biedę do czasu zarobienia na busa i uwaga, uwaga, karę jak to w biurze zaznaczono, MANIPULACYJNĄ 60€ (ok. 255zł). Pragnę jeszcze zaznaczyć, że pracownicy są obrażani przez małżeństwo pracujące w biurze i traktują każdego jak osobę niemającą żadnego poziomu intelektualnego nadającą się jedynie do pracy. Rodzi się jeszcze pytanie, gdzie jest ten znakomity internet, który miał być odbierany na całym obiekcie? Pragnę jeszcze zaznaczyć, że nocą bakarki to jedna, wielka MELINA. Wszędzie muzyka, alkohol i balanga po godzinie 22. Wszystko jest napisane z własnego doświadczenia. Pozdrawiam serdecznie, były pracownik firmy”.

Niestety nie jest to jedyny wpis obnażający skandaliczne warunki pracy przy zbiorze owoców i warzyw sezonowych.

“Po 15 godzinach pracy, idziemy do stołówki gdzie można zjeść obiad i zobaczyć listę płac gdzie napisane jest dokładnie ile kilo się zebrało danego dnia i jaką kwotę sobie wypracowaliśmy. Nie nastawiajcie się na sumy 70-100 euro dziennie.

Po 15 godzinach roboty dostajemy np. 17 euro, od tego należy odjąć 11 euro – tyle wynosi nasze dzienne utrzymanie. Czyli na „czysto” wychodzi nam 6 euro, i to jest moi drodzy nasz zarobek za cały dzień ciężkiej pracy. Pracujemy na „akord” czyli tyle ile uzbieramy tyle dostaniemy, ale przez cały nasz pobyt, nikt nam nie powiedział ile wynosi średnia, ile trzeba uzbierać danego dnia, ile będą płacić nam za jedną paletę truskawek, a płacić mogą różnie nieraz po 1,50 euro za paletę, nieraz 3 euro a nieraz nawet po 70 eurocentów”.

Miejmy nadzieję, że doświadczenia internautów będą mogły zmienić się w przyszłości - każdy z nas ma prawo pracować w godnych i bezpiecznych warunkach.

Nowy zakaz niebawem wejdzie w życie. WIR apeluje o zmianę decyzji, konsekwencje uderzą w rolnikówNowy zakaz niebawem wejdzie w życie. WIR apeluje o zmianę decyzji, konsekwencje uderzą w rolnikówCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Najpiękniejsza Polka wyjawiła nieziemski przepis na rosół. Udka kurczaka zastąpiła znacznie lepszym zamiennikiem
  2. Chcą uśpić 14-letniego lwa. Powód bardzo przykry, łzy ciekną z oczu
  3. Wściekły Pudzian w niecenzuralnych słowach o całej sytuacji. Nie do wiary, że stał się ofiarą
  4. Tylko dla osób o mocnych nerwach: skandaliczne sekrety pracy przy zbiorze truskawek w Niemczech
  5. Śmierć przyszła nagle, nic nie można było zrobić. Koszmarna wiadomość, Szczena z "Chłopaków do wzięcia" był zdruzgotany
  6. Tysiące Polaków nie zadbają w tym roku o groby bliskich. Na szczęście jest wyjście z trudnej sytuacji
  7. Halloween już jutro. Corgi dobrze wie, co robi się z dynią

Następny artykuł