nietoperz
staticflickr.com
Autor Magdalena Więckowska - 30 Września 2020

Zauważyłeś nietoperza? Lepiej uciekać, pierwsza ofiara jest już zarażona

Nietoperze są wyjątkowymi nocnymi zwierzętami, które wyróżniają się niesamowitymi umiejętnościami echolokacji. To dzięki nim nietoperze nie potrzebują dobrego wzroku, aby w nocy móc poruszać się z absolutną precyzją. Niestety zwierzęta te padają ofiarami krzywdzących przekonań, takich jak to, że zaplątują się we włosy. Drugie przekonanie, o tym, że nietoperze przenoszą wściekliznę okazuje się wcale nie być błędne. W ostatnim czasie doniesienia dotyczące ofiar wściekłych nietoperzy obiegły media i zmroziły wielu Polaków.

Nietoperze zazwyczaj nigdy nie wchodzą w dobrowolny kontakt z człowiekiem - są dzikimi stworzeniami, które wolą zajmować się swoimi sprawami. Niestety istnieją również osobniki, które bez powodu atakują - są to najpewniej nietoperze, które cierpią na nieuleczalną chorobę, jaką jest wścieklizna.

Nietoperze i wścieklizna

Wszyscy właściciele zwierząt domowych doskonale zdają sobie sprawę z tego, jak ważne są roczne szczepienia przeciwko wściekliźnie. Leśnicy dbają o tę kwestię również w przypadku lisów. Co jakiś czas mamy niestety do czynienia także z ogniskami wścieklizny wśród nietoperzy - i jest to istotny problem, gdyż zwierzęta te spadają - nieomal dosłownie - z nieba jak jasny grom i bardzo trudno się przed nimi bronić. Wścieklizna jest niezwykle niebezpieczną i nieuleczalną chorobą. Bez problemu może przenieść się na człowieka, doprowadzając do jego śmierci. Przyczyną zgonu - zarówno w przypadku zwierząt, jak i ludzi - jest ostra niewydolność oddechowa. Objawy uwzględniają ślinotok, drgawki, podniecenie i agresywne zachowanie, a także wodowstręt. Co ważne, pierwsze symptomy choroby mogą ukazać się dopiero kilka miesięcy po zarażeniu.

Ognisko wścieklizny na terenie Polski

Bieżący rok nie jest łaskawy, biorąc pod uwagę rozmaitość chorób, jakie zagrażają człowiekowi i zwierzętom. W miejscowości Strzyżewice (gmina Święciechowa, powiat leszczyński) nietoperz zaatakował człowieka. Mężczyzna znajdował się na swoim podwórzu i bronił się przed agresywnym zwierzęciem. Mimo tego, że miał na rękach grube rękawice ochronne, nietoperz zdołał je przegryźć i wbić się zębami w dłoń ofiary. Niestety okazało się, że zwierzę było chore na wściekliznę. Od drugiej połowy września na tym obszarze obowiązuje strefa zapowietrzona, gdyż uznano go za ognisko wścieklizny. Mieszkańcom nie wolno wyprowadzać na dwór zwierząt, które są nieszczepione przeciwko tej groźnej chorobie. Obostrzenia obowiązywać będą na tym terenie do połowy grudnia, chyba że sytuacja ulegnie pogorszeniu i władze zanotują kolejne ataki nietoperzy na ludzi i inne zwierzęta.

Następny artykuł