pusta kieszeń
ARKADIUSZ ZIOLEK/East News
Autor Magdalena Więckowska - 17 Września 2020

Lepiej przygotować portfele, nowe stawki uderzą po kieszeni. Miały wejść w życie w październiku, wejdą w styczniu

Pieniądze są głównym przedmiotem sporów w polityce - i nic dziwnego, bo zarówno posłowie, jak i społeczeństwo próbują ciągnąć sprawy w swoją stronę. Okazuje się jednak, że kieszeń podatnika nieco opustoszeje. Powód? Od początku 2021 r. do wszystkich rachunków doliczana będzie dodatkowa opłata. W ciągu roku państwo ściągnie od podatników około 5,4 mld złotych.

Pieniądze z pewnością są nieodzowne do tego, by móc przeprowadzać nowe inwestycje. Warto dodać, że mogło być gorzej - wprowadzenie nowej opłaty planowano już na jesień 2020 r., podczas gdy wejdzie ona w życie w styczniu 2021 r.

Pieniądze na prąd i “opłata mocowa”

Opłata mocowa, bo to o niej właśnie mowa, będzie efektem kosztów mocy elektrycznych, które zostały zakontraktowane przez Polskie Sieci Elektroenergetyczne. Chodzi o to, by elektrownie dostawały dodatkowe wynagrodzenie za pełną dyspozycyjność i aby nieustannie utrzymywały zdolności wytwórcze prądu. Jak duża będzie opłata nakładana na podatnika? O tym zdecyduje Urząd Regulacji Energetyki. Urząd będzie musiał w pierwszej kolejności ustalić, w jakich godzinach zapotrzebowanie na prąd jest największe. W tym celu zamontowane zostaną liczniki, które w zdalny sposób będą dokonywały godzinowych odczytów.

Wygrani i przegrani?

Podatnikom z pewnością nie spodoba się obowiązek uiszczania nowej opłaty. Autorzy ustawy zalecają, by duże firmy korzystały z możliwości zmniejszenia zużycia prądu w szczytowych godzinach zapotrzebowania, by płacić mniejszą opłatę. Wymusi to najprawdopodobniej tworzenie niezależnych źródeł prądu dla większych firm. Niebagatelną rolę ma zapotrzebowanie na prąd w gospodarstwach rolnych. Trudno mówić tutaj o możliwości oszczędzania energii elektrycznej, bowiem zwierzęta mają swoje podstawowe potrzeby, których nie można zignorować. Na nowych regulacjach najbardziej skorzystają państwowe tradycyjne elektrownie. Celem wprowadzenia nowej opłaty jest uratowanie ich przed utratą rentowności.

Następny artykuł