pieniądze
fot. Arkadiusz Ziolek / EastNews
Autor Magdalena Więckowska - 19 Października 2020

Zmiana, która dotknie miliony Polaków. Wszystko przez słabnącą ekonomię Polski

Pieniądze w 2020 roku stają się jednym z najbardziej stresogennych czynników zarówno dla osób prywatnych, przedsiębiorców i polityków. Destabilizacji globalnej ekonomii sprawia, że wiele osób zamyka swoje przedsiębiorstwa lub redukuje etaty. Druga fala zachorowań na wirusa COVID-19 sprawia, że atmosfera na globalnych rynkach się nie poprawia. Lęk wzrasta, podobnie jak niechęć do inwestycji.

Pieniądze, a dokładnie polska waluta może gasić nadzieję na poprawę sytuacji na rynku. Powodem jest słabnąca pozycja złotego wobec waluty Unii Europejskiej.

Pieniądze i przyszłość złotego

Na rynkach europejskich i światowych panuje wielka niepewność. Co prawda każdy wie, że ekonomia nawet w najbardziej stabilnych czasach potrafi zaskoczyć, jednakże cały 2020 rok to prawdziwa jazda bez trzymanki. Niechęć do zdecydowanych ruchów i unikanie ryzyka finansowego sprawia, że utrwalać zaczyna się niekorzystna dla Polski tendencja - słabnąca relacja polskiego złotego wobec euro. Ekonomiści prognozują, że całkiem realny jest scenariusz, gdy w najbliższych dniach 1 euro będzie kosztować aż 4,60 złotych. Dla porównania - w 2017 roku bywały momenty, gdy za euro płaciło się jedynie 4,20 złotych.

Waluty bezpieczne i te, które słabną

W czasach pełzającego kryzysu można stwierdzić, że mamy do czynienia z widoczną tendencją: waluty takie jak euro umacniają się, natomiast waluty krajów Europy Środkowej (polski złoty, korona czeska, węgierski forint, leja rumuńska) w widoczny sposób słabną. Powoduje to zamknięte koło reakcji - chęć na inwestycje jest mniejsza, co w dalszej perspektywie sprawia, że waluta słabnie. Czy będzie to oznaczać, że przedsiębiorcy (w tym przedsiębiorcy rolni) będą mieli problem z płynnością finansową swoich biznesów? Obostrzenia wynikające ze wzrastającej liczby zachorowań sprawiają, że rolnicy zamykają część z lokalizacji swoich biznesów. Pomimo pomocy państwa nierzadko muszą też redukować liczbę etatów. Wszystko to jest zarówno efektem, jak i skutkiem wahań na rynku walutowym. Najbliższe tygodnie pokażą, czy jest szansa na zmianę tego niekorzystnego trendu.

Następny artykuł