pole
unsplash.com / fot. Gabriel Jimenez
Autor Magdalena Więckowska - 7 Stycznia 2021

Jaka jest gleba na twoim polu? 3 świetne sposoby na zmierzenie jej jakości

Pola są jednym z najbardziej oczywistych elementów wsi na całym świecie. Niezależnie od tego, co uprawia rolnik, zawsze warto jak najlepiej orientować się w tym, jakiej jakości jest gleba na danym obszarze. W artykule przedstawiamy trzy proste sposoby na zmierzenie jej jakości.

Jakość gleby na polu wyznacza nie tylko wartość finansową ziemi, ale jest nieocenioną informacją co do tego, jakiego rodzaju rośliny powinny być na niej uprawiane.

Pole i aktywność biologiczna gleby

Zamiast popularnego powiedzenia co w trawie piszczy, w przypadku omawianego tematu moglibyśmy powiedzieć, iż warto, by rolnik wiedział, co piszczy w jego glebie. A na polu - pozornie cichym i milczącym - dzieje się naprawdę dużo. Gleba jest królestwem wielu bezcennych gatunków organizmów, które wpływają m.in. na jakość przyszłych plonów.

Warto zatem wiedzieć, na ile bogata jest ziemia na naszym polu - jeśli mieszkają w niej dobroczynne organizmy - tym lepiej; jeśli jednak ich w znacznym stopniu brakuje, będziemy mogli podjąć stosowne kroki, by zaprosić je na nasze pole.

Stephanie McLain - specjalistka z NRCS z USA w stanie Indiana przedstawiła trzy proste sposoby, dzięki którym rolnicy będą mogli dowiedzieć się, w jakim stanie jest gleba na ich polu, a także w jakim stopniu jest aktywna biologicznie. Propozycje testów zostały opisane na portalu no-tillfarmer.com.

Stawki zwrotu akcyzy za paliwo dla rolników. Dane na 2021 rokStawki zwrotu akcyzy za paliwo dla rolników. Dane na 2021 rokCzytaj dalej

Trzy proste testy

Pierwszy z opisywanych testów najlepiej przeprowadzić wiosną lub jesienią. Chodzi mianowicie o wzrokową ocenę stanu gleby. Być może brzmi zbyt prosto, ale przy uważnej obserwacji grudki ziemi z wierzchniej warstwy pola można dowiedzieć się bardzo wiele. To właśnie wiosną lub jesienią aktywność biologiczna gleby jest większa niż zimą lub latem, toteż będzie łatwiej dostrzec żyjące w niej organizmy.

Z pola należy wziąć niewielką grudkę ziemi (np. wielkości pięści) i obserwować jej skład. Cenne tu będzie obejrzenie korzeni - czy w ogóle można je znaleźć w pobranej próbce oraz jaki mają kształt. Jak podaje Stephanie McLain, korzenie idące prosto w dół a następnie zakrzywiające się oznaczają, iż gleba się zagęszcza. Kolejnym wyznacznikiem będzie obecność organizmów widocznych gołym okiem, np. owadów, dżdżownic i grzybów. Warto je policzyć, by móc porównać z wynikami za jakiś czas.

Drugim testem proponowanym przez Stephanie McLain jest tzw. slamp test pozwalający na ocenę stabilności struktury gleby. Tutaj potrzebne dodatkowo będą: przezroczysty kubek lub szklanka z wodą, talerz, niewielkie sitko oraz próbka gleby z górnych warstw pola.

Grudkę gleby wkładamy do sitka i umieszczany je w kubku lub szklance z wodą. Ważne, by ziemia miała szansę dotykać tafli wody. Po nasiąknięciu trzeba podnieść sitko, by pozbyć się nadmiaru wody i przenieść glebę na talerz. Stephanie McLaine powiedziała dla portalu no-tillfarmer:

- Wraz z nasycaniem się gleby od razu widać, jak stabilne są agregaty glebowe, ponieważ cząsteczki w niestabilnych, uprawianych glebach rozpraszają się i spływają, podczas gdy stabilne gleby pozostają w większości nienaruszone.

Trzecim, ostatnim testem, jaki można wykonać w celu oceny jakości gleby naszego pola to tzw. pitfall - po angielsku oznacza pułapkę lub potrzask. Odpowiada ona na pytanie, jak bogata jest różnorodność gatunkowa na danym obszarze.

Słoik, kubek czy nawet szklankę wstawiamy do wykopanego uprzednio dołka w ziemi. Ważne, by obrzeże pojemnika było równe z powierzchnią ziemi, a szczelina wokół niego była przysypana ziemią. By wpadające owady nie mogły szybko umknąć z pułapki, na dno należy wsypać nieco kamyków i włożyć trochę liści lub trawy. Następne otwór należy częściowo przysłonić deseczką i pozostawić na kilka dni.

- Znalezienie drapieżników takich jak chrząszcze lub pająki jest pozytywne, ponieważ te drapieżniki jedzą szkodniki i są wskaźnikiem, że w glebie jest dla nich jedzenie - twierdzi McLain.

Artykuły polecane przez redakcję RolnikInfo:

Następny artykuł