Policja - traktor
policja (zdjęcie poglądowe)
Autor Aneta Wasilewska - 19 Października 2020

Mieszkańcy w nocy usłyszeli hałasy, natychmiast zaalarmowali policję. Nastolatkowie byli o krok od tragedii

Policja została wezwana przez zaniepokojonych mieszkańców. Ciężko uwierzyć, co działo się na miejscu.

Policja wczoraj przed godziną 23 otrzymała niepokojące wezwanie. Mieszkańcy Dąbrowicy w województwie podkarpackim usłyszeli hałasy dochodzące z okolic sklepu. Natychmiast poinformowali funkcjonariuszy o zdarzeniu, które rozgrywało się na ich oczach.

Policja natychmiast pojawiła się na miejscu zdarzenia

Jak się okazało, po sklepem spożywczym przebywało dwóch nastolatków i młody mężczyzna. 16-latkowie i 28-latek zakłócali ciszę nocną do tego stopnia, że mieszkańcy nie mogli nie zareagować. Po zaalarmowaniu funkcjonariuszy o zdarzeniu policja natychmiast pojawiła się pod sklepem, jednak nikogo tam nie zastali. Policja zdołała ustalić, że mężczyźni musieli się przemieścić w stronę Ulanowa.

Już po drodze między Dąbrowicą a Ulanowem, policjanci dostrzegli traktor, który jechał całą szerokością jezdni. Co więcej, na błotnikach pojazdu siedzieli dwaj pasażerowie. Policja natychmiast zatrzymała traktor. Jak się okazało, za jego kierownicą siedział 16-latek, pochodzący Podolszynki Ordynackiej, a na błotnikach 28-latek z Wólki Tanewskiej oraz 16-latek z Glinianki. Zarówno kierowca, jak i pasażerowie byli pod wpływem alkoholu. Kierowca miał promil alkoholu w organizmie, 16-latek 0,7 promila, a 28-latek ponad 2,5 promila.

Mężczyźni zabrali traktor z rodzinnego podwórka. Zaskakujące, czym go odpalili

Policjanci ustalili, że 16-latek, który podróżował na błotniku, zabrał traktor z rodzinnego podwórka. Co więcej, odpalił go przy pomocy śrubokręta. Młodzi mężczyźni uznali, że w nocy wybiorą się razem na podróż traktorem. Po zdarzeniu obaj 16-latkowie zostali zabrani przez swoich rodziców do domu. Nastolatkowie odpowiedzą teraz za swój czyn przed sądem rodzinnym.

Źrodło: Ceny rolnicze

Następny artykuł