polowanie
pixabay.com
Autor Magdalena Więckowska - 17 Stycznia 2021

Na polowaniu jeden myśliwy postrzelił drugiego. Nie chcieli powiedzieć prawdy śledczym

Podczas polowania, które miało miejsce w grudniu 2019 roku, jeden myśliwy nieumyślnie postrzelił swojego towarzysza. Prokuratura Okręgowa w Opolu zamknęła postępowanie i skierowała do sądu oskarżenie przeciwko mężczyźnie, który oddał feralny strzał.

Choć polowanie miało miejsce nieco ponad rok temu, to sprawa została rozstrzygnięta przez opolską prokuraturę całkiem niedawno. Niestety, może to być dopiero początek kłopotów dla myśliwego, który postrzelił swojego kompana na polowaniu.

Pechowe polowanie

Do sądu trafił akt oskarżenia przeciwko myśliwemu, który źle ocenił obecność zwierzyny i w taki sposób oddał strzał, że ranił drugiego myśliwego.

Jak podaje portal tygodnik-rolniczy.pl stan postrzelonego mężczyzny był na tyle poważny, że na miejsce musiał przylecieć śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Poszkodowany został przetransportowany do szpitala, gdzie opanowano sytuację, choć postrzał realnie zagrażał jego życiu. Jak jednak doszło do postrzelenia człowieka na polowaniu?

Podczas pożaru padło im 110 krów. Pogorzelcy pilnie potrzebują pomocyPodczas pożaru padło im 110 krów. Pogorzelcy pilnie potrzebują pomocyCzytaj dalej

Wskutek śledztwa dowiedziono, iż jeden z myśliwych po prostu podjął niewłaściwą decyzję przy strzale: miał w zamiarze strzelić do zwierzęcia, lecz odłamek pocisku odbił się rykoszetem i trafił w drugiego myśliwego.

Jak się okazuje, ani jeden, ani drugi mężczyzna nie chcieli powiedzieć, jaki był prawdziwy przebieg wypadków na pechowym polowaniu, nawet pomimo tego, że wnioski śledczych na podstawie materiału dowodowego były jednoznaczne.

W pierwszym momencie obydwaj mężczyźni mówili służbom, że zraniony myśliwy postrzelił się sam.

Dalszy rozwój sytuacji

Sprawa trafiła do Prokuratury Okręgowej w Opolu. Kluczowe w sprawie jest, iż mężczyzna, który miał oddać strzał do tej pory nie przyznaje się do zarzutów. Co więcej, w prokuraturze odmówił składania wyjaśnień.

Sprawa na etapie prokuratury jest zamknięta, a wkrótce będzie rozpatrywana przez sąd. Myśliwemu za nieumyślne postrzelenie człowieka grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności.

Artykuły polecane przez redakcję RolnikInfo:

Następny artykuł