Pożar - właściciel
OSP Unisław /Facebook
Autor Aneta Wasilewska - 16 Listopada 2020

Nie milkną echa po pożarze w Raciniewie. Strażacy podejrzewają celowe podpalenie, tymczasem właściciel czuje się poszkodowany

Strażacy już od czterech dni walczą z pożarem w Raciniewie (kujawsko - pomorskie) i są przekonani, że ogień nie pojawił się tam przez przypadek. Takie samo zdanie na temat zdarzenia ma wójt Unisławia. Tymczasem właściciel nielegalnego składowiska opon czuje się pokrzywdzony w sprawie.

Pożar wybuch już cztery dni temu na składowisku opon w Raciniewie. Niestety, do dziś strażacy z PSP z Chełmna, Świecia, Torunia, Bydgoszczy i Włocławka, prawie wszystkie OSP z powiatu chełmińskiego oraz z sąsiednich powiatów na miejscu walczą z ogniem. Akcja nie jest łatwa, na szczęście pomocną dłoń do wszystkich, którzy pracują na miejscu, wyciągnęli mieszkańcy miasta.

Pożar w Raciniewie. Wciąż trwa dogaszanie ognia

- Zostaliśmy poproszeni o przygotowanie na dziś 170 obiadów - przekazał w poniedziałek rano Jakub Danielewicz, wójt Unisławia.

Mieszkańcy okoliczny miast i wsi już od piątku pomagają wszystkim osobom, które pracują na miejscu. Praca w takich warunkach i temperaturze jest niezwykle ciężka dla organizmu, dlatego, jak przekazuje wójt, na miejscu cały czas pojawiają się mieszkańcy, którzy przynoszą ogromne ilości wody mineralnej. Zgodnie z planem, pożar ma zostać ugaszony do północy, co nie oznacza, że prace na miejscu, zostaną zakończone.

- Później oczywiście jeszcze przez kilka dni trzeba będzie pilnować pogorzeliska. Dym jest nieco mniejszy, ale dolna warstwa opon cały czas się pali, temperatura jest bardzo wysoka - zaznacza st. kpt. Tomasz Guzek, oficer prasowy KP PSP w Chełmnie.

Pojawiło się istotne nagranie z monitoringu

Zakończenie akcji gaśniczej to moment, na który najbardziej czekają śledczy. Gdy zakończy się akcja, na terenie składowiska opon pojawi się prokurator. Co więcej, wójt Unisława zdradził, że odnaleziono już nagrania monitoringu, na którym widać, jak na miejscu przed pożarem pojawiły się dwa samochody.

- Świadkowie zeznają, że chwilę przed wybuchem pożaru widzieli przy składowisku 2 samochody. Uchwyciły je kamery, na nagraniu widoczne są numery rejestracyjne aut - przekazał, zaznaczają, że nie wierzy, by do zdarzenia doszło na skutek wypadku.

- Według mnie teoria o zaprószeniu ognia nie ma racji bytu, nie sądzę też, by doszło do zwarcia instalacji - dodaje Danielewicz.

Niewiarygodny pościg policji za pijanym rolnikiem. Pole, las i szalony zwrot akcjiNiewiarygodny pościg policji za pijanym rolnikiem. Pole, las i szalony zwrot akcjiCzytaj dalej

DZISIAJ GRZEJE:

  1. Jaruś z “Chłopaków do wzięcia” z ważnym przesłaniem do fanów. Nikt się nie spodziewał
  2. Wiadomo już, co dalej z godzinami dla seniorów. Odpowiedź MRiPS w wielu wzbudzi oburzenie
  3. Wielkie łzy Magdy w kolejnym odcinku "Rolnik szuka żony". Porażające emocje

Przypadek doprowadził do pożaru?

Strażacy także nie mają wątpliwości, że teoria z przypadkowym zaprószeniem się ognia, nie mogłaby doprowadzić do pożaru na taką skalę. Co więcej, według nich, ktoś musiał wcześniej oblać opony substancja podtrzymującą ogień.

- Wcale nie jest tak łatwo spowodować takich rozmiarów pożar. Nie ma mowy o tym, by opony zajęły się np. od niedopałka papierosa - przekazał Guzek.

Tymczasem właściciel składowiska opon czuje się poszkodowanym. Przypomnijmy, przed pożarem właściciel został obarczony 2,5 mln zł karą za nielegalne składowanie opon.

- Oprócz tego dostali 1 mln zł kary od wojewódzkiego inspektoratu ochrony środowiska. W czwartek pełnomocnik firmy zwrócił się do mnie z pytaniem, czy uwzględniłem odwołanie. Odpowiedziałem, że skierowałem sprawę do rozpatrzenia przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze. Następnego dnia wybuchł pożar - przekazał wójt.

- Pełnomocnik firmy złożył już w komendzie policji zawiadomienie, z którego wynika, że to oni są pokrzywdzeni - dodał Danielewicz.

Na miejscu zjawiło się 10 zastępów straży pożarnej. Straty po pożarze są ogromne, spłonęło 85 ton ziarnaNa miejscu zjawiło się 10 zastępów straży pożarnej. Straty po pożarze są ogromne, spłonęło 85 ton ziarnaCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. W jaki sposób mrozić pierogi na święta? Szef kuchni zdradził 3 niezawodne metody
  2. Koń zorientował się, że kot wskoczył mu na grzbiet. Jego reakcja jest fenomenalna, nie będziesz mógł powstrzymać śmiechu
  3. Niestosowne słowa fanki na temat “Rolnik szuka żony”. Manowska dała jej popalić, bezpośrednia do bólu
  4. Na polach zostanie kapusta. Niestety, wielu odmian w ogóle nie opłaca się zbierać
  5. Józef z "Rolnik szuka żony" publicznie upomniał Apolonię: "o czym Ty piszesz?". Bitwa na słowa w sieci
  6. Wpuścili kotkę do środka. Po kilku sekundach zorientowali się, jaki błąd popełnili
  7. Z ostatniej chwili. Reprezentant Polski kończy karierę. Był wielką legendą, dziękujemy za wszystko

Źródło: Czas Chełmna/Gazeta Wyborcza

Następny artykuł