pożar
Facebook / OSP Przytoczna
Autor Magdalena Więckowska - 25 Października 2020

Gigantyczny pożar firmy, wewnątrz tony siana. 100 strażaków w akcji

Pożar w miejscowości Przytoczna na terenie województwa lubuskiego miał niezwykle groźny przebieg. W akcję zaangażowanych było wielu strażaków, którzy dzielnie walczyli z żywiołem, narażając własne życie i zdrowie. Jeszcze dziś (25 października) w południe dogaszano ogień, który z całą mocą wybuchł w sobotę 24 października 2020 roku na terenie firmy zajmującej się produkcją pelletu ze słomy. Nie trzeba nikomu mówić, że materiał znajdujący się pod dostatkiem w budynku znacząco utrudnił możliwość opanowania ognia. Na miejscu obecnych było osiemnaście zastępów zawodowej i ochotniczej straży pożarnej. Straty są ogromne.

O pożarze poinformował opinię publiczną Dariusz Szymura, który jest rzecznikiem lubuskiej Straży Pożarnej. Na szczęście podczas dramatycznej sytuacji nie ucierpiał żaden człowiek ani zwierzę. Stłumienie ognia na tak wielkiej powierzchni i przy obecności wielkiej ilości słomy było nie lada wyzwaniem nawet dla tak dużej liczby przybyłych na miejsce strażaków.

Ważne informacje dla kierowców. Zmiany nastąpią w przyszłym tygodniuWażne informacje dla kierowców. Zmiany nastąpią w przyszłym tygodniuCzytaj dalej

DZISIAJ GRZEJE:
1. Gdy policjanci i aktywiści zobaczyli na własne oczy, wstrzymali oddech. Dramat na wsi, łzy cisną się do oczu
Wpływ pandemii na bankomaty jest ogromny. Wypłaty gotówki rekordowo niskie
3. Ministerstwo rolnictwa nie pozostawiło żadnych wątpliwości. Powołano się na przepisy

Pożar firmy produkującej pellet

Wszystko zaczęło się w sobotę 24 października 2020 roku. Nikt nie przewidywał w najśmielszych snach, że ogień może strawić tak wielkie połacie fabryki pelletu. Zgłoszenie o niebezpieczeństwie pojawiło się po godzinie 15:00. Strażacy zareagowali błyskawicznie, wysyłając na miejsce zdarzenia zastępy strażaków z zawodowej i ochotniczej Straży Pożarnej. Były to osoby z obszaru całego powiatu międzyrzeckiego. Na miejsce akcji dojechała także cysterna z wodą z Gorzowa Wielkopolskiego. Tego samego dnia o godzinie 17:00 pojawiła się w mediach informacja o niebezpiecznym pożarze w Przytocznej. Wiadomość tę podał naczelnik OSP Skwierzyna, Michał Kowalewski. Relacjonował:

- Pali się pięć stogów słomy belowanej, a także metalowe wiaty. Z ogniem walczy kilkanaście zastępów straży z terenu powiatu i nie tylko.

Wszyscy myśleli, że hoduje kury. W sekretnym pokoju pod ziemią policja odkryła porażającą prawdęWszyscy myśleli, że hoduje kury. W sekretnym pokoju pod ziemią policja odkryła porażającą prawdęCzytaj dalej

Bilans strat

Pożar firmy produkującej pellet w Przytocznej był tak duży, że strażacy opanowali go dopiero w południe w niedzielę 25 października. Jeszcze o godzinie 8:00 rano na miejscu było około stu strażaków walczących z żywiołem. W południe dyżurny Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Gorzowie powiedział:

- W tej chwili możemy już powiedzieć, że pożar został opanowany. To oznacza, że ogień nie rozprzestrzenia się, ale wciąż trwa jego dogaszanie. Na miejscu ciągle pracują strażacy.

Jak można podsumować dotychczasowe zaobserwowane straty? Pożar pochłonął sześć stogów balotów ze słomy, jak i jedną z hal, gdzie magazynowany był pellet. Kolejnych sześć stogów słomy jest zabezpieczonych przez strażaków. Zniszczeniu uległa słoma magazynowana na powierzchni około 2,5 hektara. Pożar nie strawił na szczęście głównych budynków firmy. Informacje o dramatycznej walce z żywiołem pojawiły się również na fanpage’u OSP Przytocznej, gdzie autor zdjęć - Bartłomiej Kucharyk - zamieścił wpis:

- Piętnasta godzina akcji. Ok. setka ratowników, mokrych i przemęczonych, ale jak zawsze pełni zaangażowania i poświęcenia. Walczymy do końca, by ratować ludzkie mienie, trud, wysiłek i miejsca pracy. Smutny widok - ogrom strat - napisał.

Obecnie przyczyna pożaru firmy produkującej pellet nie jest znana. Sprawa będzie z pewnością badana po zakończeniu akcji strażaków na miejscu zdarzenia. Badaniem przyczyn rozprzestrzenienia się ognia ma się zająć policja i biegły z zakresu pożarnictwa.

Psy czy koty - które z nich sprawdzają się na wsi lepiej? Kto jest prawdziwym przyjacielem człowieka?Psy czy koty - które z nich sprawdzają się na wsi lepiej? Kto jest prawdziwym przyjacielem człowieka?Czytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

    1. Eksperci biją na alarm. Jeśli gotujesz rosół na udkach z kurczaka, popełniasz olbrzymi błąd
    2. PILNE: Śląsk. Owczarek pogryzł 9-letnią dziewczynkę na Śląsku
    3. Porozumienie osiągnięte, dotacje będą, ale nie dla wszystkich. Wiemy, kto może liczyć na pieniądze z budżetu UE
    4. Miliard dla rolników i mieszkańców wsi. Co zostało jeszcze z obietnic przedwyborczych?
    5. Coraz częściej słychać o atakach na zwierzęta hodowlane. Populacja wilków wzrasta z roku na rok
    6. "Twoja Twarz Brzmi Znajomo": łzy, zachwyt i jak zwykle apetyt na więcej. Kto w ostatnim odcinku skradł serca jurorów?
    7. Dziecko raczkuje w stronę owczarka niemieckiego. Wtedy pies od razu reaguje, rodzice nie wierzą własnym oczom


Następny artykuł