Rolnicy
TVP3 Łódź
Autor Aneta Wasilewska - 3 Grudnia 2020

Niska cena, problem ze zbytem. Rolnicy nie mają złudzeń, nie przetrwają bez skupu interwencyjnego

Rolnicy nie mają złudzeń, dziś w przy niskich cenach i problemie ze zbytem, tylko jedno rozwiązanie pozwoli na to, by nie doprowadzić do bankructw na szeroką skalę. Skup interwencyjny pozwoliłby na polepszenie dramatycznej sytuacji. Rolnik z Brzeźnia w powiecie Sieradzkim, który zajmuje się hodowlą tuczników, w rozmowie z TVP3 wyznał, jak dziś wyglądają jego finanse. Niestety, z miesiąca na miesiąc jest coraz gorzej.

W rozmowie z dziennikarzami pan Przemysław Andrych z Brzeźnia w powiecie Sieradzkim opowiedział, jak dziś wygląda jego sytuacja.

Jedno nagranie wystarczyło, by posypały się pytania o ciążę. Marta z Jedno nagranie wystarczyło, by posypały się pytania o ciążę. Marta z "Rolnik szuka żony" natychmiast odpowiedziałaCzytaj dalej

Dramatyczna sytuacja. Dziś coraz więcej osób dokłada do hodowli

Przemysław Andrych z Brzeźnia w powiecie Sieradzkim hoduje 1400 tuczników. Przy takiej ilości dziennie potrzeba jest prawie tona paszy, która ostatnio bardzo zdrożała.

Rolnik niedawno zdecydował się na zbudowanie chlewni na prawie tysiąc stanowisk. Na ten cel przeznaczył ponad milion złotych. Niestety, dziś boi się o swoją przyszłość. Już teraz musi dokładać do gospodarstwa.

- Oprócz tej niskiej ceny jest problem ze zbytem, gdzie zadzwonimy na ubojnię, nikt nie chce, albo kolejki po dwa- trzy tygodnie - przekazał w rozmowie z TVP3.

A przecież to nie jedyny problem. Zdrożały także środki produkcji, co doprowadza do tego, że sytuacja cały czas jest coraz trudniejsza.

- Jestem młody, chciałem po prostu mieć z czego utrzymać rodzinę, mieć lepsze życie, trochę mniej pracochłonne i unowocześnić się, poprawić dobrostan zwierząt. Na chwilę obecną, zamiast coś zarabiać, dokładam, biorę kolejne kredyty, zadłużam się, no bo nie mogę się tak łatwo wycofać, nie jest tak łatwo się przebranżowić - przekazał.

Teksty wybrane dla Ciebie:

Kto jest winnym takiej sytuacji?

Na temat dramatycznej sytuacji wypowiedziała się Anita Kałdońsk-Maj z Ośrodka Doractwa Rolniczego w Kościerzynie, która jednoznacznie wskazuję winowajcę całej sytuacji.

- Jak w każdej dziedzinie, tak i tutaj zawinił prawdopodobnie również Covid-19. Ze względu na wywóz mięsa wieprzowego jest poza Unię Europejską, jest z tytułu ograniczeń wstrzymany, a ilość mięsa, która jest na rynku europejskim, unijnym gdzieś się musi podziać. Mamy w tej chwili po prostu nadwyżkę mięsa i z tego wynikają bardzo niskie ceny skupu - przekazała.

Rolnicy boją się o swoją przyszłość. Jedynym rozwiązaniem może być skup interwencyjny

Dziś rolnicy drżą na myśl o swojej przyszłości. Są zdania, że dziś bez skupu interwencyjnego produkcja żywca wieprzu będzie zanikać, a także doprowadzi do bankructw wśród hodowców.

Jednocześnie na mięsie zarabia niezmiennie jedna grupa. Mowa oczywiście o pośrednikach. Ceny mięsa w sklepach wszak wcale nie maleją.

Poznajecie młodego mężczyznę ze zdjęcia? Jeden z najbardziej cenionych rolnikówPoznajecie młodego mężczyznę ze zdjęcia? Jeden z najbardziej cenionych rolnikówCzytaj dalej

Zobacz także w naszych serwisach:

Źródło: TVP3Łódź

Następny artykuł