Rolnicy - problemy
petrabosse/Pixabay
Autor Aneta Wasilewska - 4 Stycznia 2021

Rolnicy są zmuszeni podejmować dramatyczne decyzje. Coraz gorsza sytuacja w regionie

Nie tylko ostatni rok, ale i poprzedni pokazał, że w regionie sytuacja jest coraz cięższa dla rolników. Na Dolnym Śląsku dochodzi do tego, że rolnicy muszą decydować się na rezygnacje z hodowli.

Dlaczego odnotowuje się takie spadki? Przede wszystkim na mleku coraz ciężej jest zarobić. Problemem jest także brak chętnych do pracy przy krowach.

Nie jest dobrze

W rozmowie z TVP3 Wrocław, na temat swojego gospodarstwa zgodził się opowiedzieć pan Henryk Fita. Rolnik posiada 150 krów, które łącznie dają ponad milion litrów mleka w ciągu roku. Na pierwszy rzut oka jest to dobry wynik, niestety nie do końca.

- Nie ma kim tego obrabiać, na dzisiaj uprawiamy prawie 300 ha i nie wiadomo czy kończyć oborę, czy lecieć w pole, bo żniwa, to wymyka się spod kontroli, obóz pracy się zrobił na własne życzenie - zaznaczył rolnik ze wsi Kędzie.

Jednak myśl o rezygnacji z hodowli krów wcale nie jest taka prosta.

W W "Rolnik szuka żony" zerwała zaręczyny. Dziś nie ukrywa, jak bardzo jest zakochanaCzytaj dalej

- Żal, na pewno żal, ale doszliśmy do tego etapu, że mamy serdecznie dość - dodał pan Henryk Fita.

Ciężka sytuacja w całym regionie

Jednak nie tylko u pana Henryka sytuacja jest ciężka.

Na terenie Dolnego Śląska znikają obory. Dla przykładu w 2018 roku krowy mleczne stanowiły tam ponad 25 procent pogłowia bydła, a już w 2019 roku było ich 23,6 procent.

Tymczasem, jak ostatnio pisaliśmy, jeden z gigantów mleczarskich w Polsce, w dobie największego kryzysu, może pochwalić się wyśmienitymi rocznymi wynikami.

Artykuły polecane przez redakcję RolnikInfo:

Źródło: TVP3 Wrocław

Następny artykuł