Rolnikinfo
for. Paweł Dąbrowski / Agencja SE / East News
Autor Magdalena Więckowska - 6 Listopada 2020

Czy rolnicy obawiają się groźby narodowej kwarantanny? Dwa województwa już się mogą kwalifikować

Rolnicy i wiele innych grup zawodowych mają zdecydowanie trudny czas w 2020 roku. Powodem zmagań natury ekonomicznej i gospodarczej jest globalna pandemia koronawirusa, która wiosną bieżącego roku zatrzęsła światowym rynkiem żywności i przerwała łańcuch dostaw. Waluty się wahają, groźba kolejnego lockdownu całej Polski wisi na włosku - to wszystko sprawia, że warunki do prowadzenia biznesu i działalności nie są sprzyjające. Czy rolnicy obawiają się wizji ewentualnej kwarantanny narodowej, o której wspominał ostatnio premier Mateusz Morawiecki?

Rolnicy hodujący trzodę chlewną, poza problemami rynkowymi spowodowanymi przez koronawirusa, wojują z afrykańskim pomorem świń. Przez pojawianie się kolejnych ognisk choroby wielu hodowców miało znacznie ograniczone pole działania w kwestii sprzedaży mięsa. Ponadto nadchodzą wieści o zbliżającej się fali ptasiej grypy.

Rolnicy i wzbierające wody

Bez przesady można powiedzieć, że wiadomości z kraju i ze świata przypominają powódź niekorzystnych informacji. Przedsiębiorcy robią jednak co mogą, aby utrzymać się na powierzchni problemów i nie dać się zatopić wraz z całym swoim dorobkiem. Sytuacja nie jest łatwa, a w ostatnim czasie dotkliwie przekonali się o tym handlarze zniczami, kwiaciarze i hodowcy kwiatów przygotowujący się do Wszystkich Świętych. Pomoc finansowa ze strony rządu w takich sytuacjach jest ważna, ale fakt jest taki, że żadne tarcze finansowe nie będą oznaczały tych samych zysków, co w zwyczajnej, nieepidemicznej sytuacji. Z drugiej strony wzrost zachorowań jest oczywisty i widoczny z dnia na dzień - w takiej sytuacji władze kraju są zmuszone podejmować zdecydowane działania. W momentach kryzysowych priorytetem staje się dobro ogółu, które stawia się wyżej, niż partykularne interesy jednostek.

Województwa, które wiodą niechlubny prym

Informacje z kraju już od pewnego czasu ukazują województwa, które wiodą niechlubny prym w liczbie dziennych zachorowań. Najnowsze dane podają, iż zgodnie z kryteriami podanymi przez premiera Mateusza Morawieckiego, województwo wielkopolskie i kujawsko-pomorskie powinny pójść pod “twardy lockdown”. Premier powiedział na konferencji prasowej, że kwarantanna narodowa obejmująca ograniczenie poruszania się obywateli wejdzie w życie, gdy liczba nowych zakażeń osiągnie 70 osób na 100 mieszkańców. Co prawda wyliczenia te dotyczą całej Polski, a nie pojedynczych regionów, lecz specjaliści i analitycy danych epidemicznych przenieśli je na obszar poszczególnych województw. W sobotę, 6 listopada 2020 roku, zamknięte zostaną wszystkie sklepy w galeriach handlowych, poza aptekami, drogeriami, sklepami spożywczymi i zoologicznymi. Z pewnością będzie to też trudny czas dla rolników, którzy będą chcieli sprzedać zboże lub zwierzęta.

Następny artykuł