rolnicy
unsplash.com / fot. Spencer Pugh
Autor Magdalena Więckowska - 21 Lutego 2021

Rolnicy pozytywnie ocenili 2020 rok. Badania nie pozostawiają wątpliwości

Na początku 2021 roku nadal intensywnie podsumowuje się wydarzenia minionych dwunastu miesięcy. Obfitowały one w wiele ekstremalnych i nieprzewidzianych zwrotów akcji na całym świecie. Można by się spodziewać, że rolnicy - podobnie jak wiele innych grup zawodowych - negatywnie ocenia rok 2020. Mimo to badania firmy Martin&Jacob pokazują coś zgoła innego.

Zgodnie z wynikami przedstawionymi przez firmę Martin&Jacobrolnicy całkiem pozytywnie ocenili miniony rok - wszystko pomimo pandemii, kryzysu gospodarczego, niekorzystnych zmian cen i protestów. Jak to możliwe?

Ocena rolników wobec 2020 roku

Na samym początku warto przybliżyć, iż Martin&Jacob jest polską firmą - a dokładniej agencją marketingową - zorientowaną wyłącznie na badanie sektora rolniczego. Jak można przeczytać na stronie internetowej firmy, skupia się ona na świadczeniu usług badawczych, analitycznych oraz konsultingowych w sektorze agrarnym.

Jak wynika z badań Martin&Jacob, ponad 30% rolników stwierdza, iż miniony rok był co najmniej dobry - ocena ta dotyczy zarówno sytuacji własnego gospodarstwa, jak i polskiego rolnictwa. Stwierdzenie to zdaje się nieco kłócić z tym, co można obserwować w mediach od dobrych kilku miesięcy - strajki, blokowanie dróg ciągnikami, wylewanie gnojowicy na jezdnię.

Grupą, która w 73% uważa, że 2020 rok był co najmniej dobry, są producenci mleka. Polska Izba Mleka potwierdza te nastroje. Agnieszka Maliszewska z PIM została zacytowana przez portal agrofakt.pl:

Świnie uwięzione w piwnicy. Strażacy z Radzynia Podlaskiego ruszyli na ratunekŚwinie uwięzione w piwnicy. Strażacy z Radzynia Podlaskiego ruszyli na ratunekCzytaj dalej

- Taka ocena wynika przede wszystkim z determinacji i ciężkiej pracy rolników, ale również z wysokich cen skupu. Na koniec 2020 roku obserwowaliśmy rekordowe ceny płacone za skup mleka od wejścia Polski do Unii Europejskiej, a więc jest to historyczny rekord.Oczywiście rosną też koszty prowadzenia hodowli krów, ale zgadzam się, że mamy bardzo dobry rok, mimo sytuacji pandemicznej.

Sytuacja w innych sektorach

Pomimo tego, iż w minionym roku odnotowano rekordowe zbiory zbóż (GUS mówi o 33,5 milionach ton) oraz wysokie ceny w skupach, to ubiegłoroczny sezon uznaje za co najmniej dobry tylko 34% gospodarstw uprawiających wyłącznie zboża.

Wytłumaczeniem może być struktura gospodarstw rolnych w Polsce:

- Gospodarstwa średnie i największe najbardziej korzystają na obecnej sytuacji wysokich cen zbóż. Natomiast musimy również pamiętać, że polskie rolnictwo jest bardzo rozdrobnione. Mamy bardzo dużo tych najmniejszych gospodarstw -10 do 30 hektarów. Więc myślę, że te gospodarstwa aż tak mocno nie odczuły efektu tych pozytywnych zmian. Natomiast nie uważam również, że zakończyły one ubiegły rok z jakimś bardzo słabym wynikiem - powiedział Mariusz Koczara z firmy Limagrain dla portalu agrofakt.pl.

W przypadku gospodarstw o profilu mięsnym 36% procent z nich uznało 2020 rok za co najmniej dobry. Wzrost cen zbóż nie był dla nich dobrą informacją, dodatkowo producenci nieustannie borykali się z niestabilnymi cenami w skupach, co znacząco wpłynęło na nieopłacalność produkcji.

- W ubiegłym roku widoczne były wahania cen wołowiny, ale sytuacja na tym rynku szybko się ustabilizowała. W najtrudniejszej sytuacji znaleźli się producenci trzody chlewnej i drobiu. Przyczyniły się do tego pandemia koronawirusa oraz rozprzestrzeniające się choroby: ASF i ptasia grypa - powiedział Aleksander Dargiewicz z KZP-PTCH POLPIG.

W przypadku gospodarstw o mieszanym profilu produkcji 30% z nich oceniło miniony sezon jako dobry - ze względu na większe poczucie bezpieczeństwa finansowego gospodarstwa te najchętniej decydowały się na nowe inwestycje. Przykładem mogą być zakupy stad zwierząt czy maszyn rolniczych.

Podsumowując, warto zaznaczyć, iż zgodnie z wynikami badań Martin&Jacob, 2020 rok został oceniony przez rolników całkiem dobrze pod względem stanu ich własnych finansów.30% rolników stwierdziło, iż zyski umożliwiły im podejmowanie inwestycji lub oszczędności. 41% z nich zadeklarowało, iż pozyskiwane z produkcji pieniądze pozwalały na pokrywanie bieżących wydatków, lecz bez możliwości odkładania oszczędności.

Jak deklarują specjaliści z Martin&Jacob, sytuacja z 2020 roku okazała się być relatywnie lepsza w porównaniu do poprzednich lat. Przykład? Mniejszy odsetek gospodarstw ocenił swoją kondycję finansową jako słabą. Większa liczba gospodarstw zdecydowała się również na inwestycje m.in. w porównaniu z rokiem 2019.

Artykuły polecane przez redakcję RolnikInfo:

Źródło: martin-jacob.com, agrofakt.pl

Następny artykuł