rolnicy
snappygoat.com / pixabay.com
Autor Magdalena Więckowska - 25 Grudnia 2020

Rolnicy padli ofiarą pomyłki sądu. Prokurator Generalny złożył skargę nadzwyczajną

Rolnicy opisani w artykule walczą o swoje podstawowe prawa od lat. W 2004 roku elbląski sąd popełnił pomyłkę, w wyniku której dwóch rolników straciło prawa do mieszkania we własnym domu. Wielokrotne procesy sądowe nie zmieniły ich losu. W ostatnich czasie skargę nadzwyczajną w tej sprawie złożył Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro.

Rolnicy czekają teraz na ostateczne rozwiązanie sprawy, która ciągnie się od feralnego orzeczenia z 2004 roku.

Batalia w sądach

Historia na samym początku wydawała się dość prosta: dwóch starszych rolników miało oddać prawo do nieruchomości (tj gospodarstwa rolnego) w zamian za dożywotnią opiekę, możliwość mieszkania w domu, użytkowania stawu i zajęcia się pochówkiem po ich śmierci.

W tym celu w 1999 roku została zawarta między stronami tzw. umowa dożywocia. Sielanka nie trwała długo, gdyż wkrótce po zawarciu wspomnianej umowy strony rodziny zaczęły miewać konflikty. Chodziło głównie o zakres obowiązków wymienionych w dokumencie. Niezgoda osiągnęła punkt, w którym dwóch starszych rolników zdecydowało się podać drugą część rodziny do sądu.

Zarzucili, iż od początku próbowano odebrać im prawo do gospodarstwa, lecz bez dania niczego w zamian. W rezultacie w pozwie wyrażono chęć rozwiązania tzw. umowy dożywotniej lub płacenia renty 1,5 złotych na każdą z dwóch osób.

Remontowali na wsi stodołę. Gdy odgarnęli słomę, zdębieli z wrażeniaRemontowali na wsi stodołę. Gdy odgarnęli słomę, zdębieli z wrażeniaCzytaj dalej

Dalsze problemy

Problemy ze sprawą pojawiały się od samego początku. Sąd pierwszej instancji w ogóle nie uwzględnił pozwu, przez co pełnomocnik powodów złożył od tego apelację. Z kolej gdański Sąd Apelacyjny stwierdził, że nie może rozpatrywać wyroku, który powinien być jeszcze raz rozpatrzony przez sąd pierwszej instancji w Elblągu.

W końcu w 2004 roku sąd w Elblągu zasądził dożywotnią rentę w wysokości 650 i 750 złotych na każdego rolnika. W wyroku z jednej strony zawarto, iż renta jest zamianą za obowiązek opieki i zapewnienia mieszkania rolnikom, jednakże w pisemnym uzasadnieniu nie wyrażono, by prawo rolników do zamieszkania w swoim domu było w jakikolwiek sposób zmienione.

Powstało zamieszanie - jedna część rodziny wniosła apelację, druga żądała wyjaśnień. Sąd w Elblągu orzekł słownie, że rolnicy nadal mają prawo mieszkać tam, gdzie mieszkali do tej pory, jednakże zapisy wyroku nie zostały zmienione, nawet pomimo starań rolników. Natomiast w apelacji, której dokonano w innym sądzie rozstrzygnięto, iż rolnicy nie mogą mieszkać w tym samym gospodarstwie, co ich rodzina, gdyż rekompensuje im to renta.

Sprawą zainteresował się Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro, który wniósł skargę nadzwyczajną do Sądu Najwyższego. Pomyłka pisarska sprawiła, że rolnicy stracili prawo do przebywania w swoim miejscu zamieszkania.

Pomimo tego, że Sąd Okręgowy w Elblągu przyznał, iż popełnił pomyłkę, to jej naprawienie uniemożliwił Sąd Apelacyjny w Gdańsku.

Prokurator Generalny chce, by całkowicie uchylić wyrok Sądu Apelacyjnego w Gdańsku z 2005 roku, a także Sądu Okręgowego w Elblągu z 2004 roku i przekazać sprawę sądowi pierwszej instancji po raz kolejny.

Artykuły polecane przez redakcję RolnikInfo:

Następny artykuł