rolnicy podlasie
Facebook / Ranczo Laszki Emilia Korolczuk
Autor Magdalena Więckowska - 8 Stycznia 2021

Skandaliczne zachowanie wobec Emilki z "Rolnicy. Podlasie". Ciąg dalszy nękania

"Rolnicy. Podlasie" dało wielką popularność wielu osobom. Teraz uczestnicy otwarcie przyznają - w ogóle nie były na nią przygotowani. Niestety, wraz z pozytywnymi aspektami rozpoznawalności, ulubieni uczestnicy programu zmagają się z szeregiem przykrości od swoich "fanów". Mimo że sezon "Rolnicy. Podlasie" dobiegł końca, to Emilia z Laszek nadal zmaga się z uporczywymi anonimowymi telefonami.

Program "Rolnicy. Podlasie" ukazał malownicze miejsca, w których żyją bohaterowie serialu. Wiele osób zafascynowało się Podlasiem i jego mieszkańcami. Niestety, Emilka z Laszek pisała ostatnio o nieproszonych gościach wchodzących na jej posesję i anonimowych telefonach o późnej porze. Do tego dochodzą wysyłane masowo zaproszenia do znajomych na portalu Facebook.

"Rolnicy. Podlasie" i gorzki smak rozpoznawalności

Nie każdy potrafi poradzić sobie ze świadomością, że w bliższym lub dalszym sąsiedztwie mieszka osoba, która występuje w telewizji i stała się powszechnie rozpoznawalna. Efektem może być sąsiedzka zazdrość, która utrudnia codzienne życie. Innym scenariuszem jest nadmierna życzliwość "fanów" - bez poszanowania granic prywatności popularnej osoby.

Emilia z Laszek już od pewnego czasu zmaga się ze zbyt dużą sympatią ze strony niektórych osób, które nawet pomimo próśb i apeli nie robią sobie nic z tego, że rolniczka wcale nie ma ochoty zacieśniać z nimi żadnej znajomości.

Zachowanie intruzów wchodzących po pijaku na teren jej posiadłości, a także dzwonienie o późnych porach na jej prywatny telefon jest przykładem krańcowego egoizmu i bezmyślnej nudy, która sprawia, że osoby rozpoznawalne stają się ofiarami swoich własnych fanów i nie mogą normalnie żyć.

Ogromne ryzyko dla zwierząt. Lekarze weterynarii mierzą się z niebezpiecznym zjawiskiemOgromne ryzyko dla zwierząt. Lekarze weterynarii mierzą się z niebezpiecznym zjawiskiemCzytaj dalej

Słowa Emilki z Laszek

Na profilu Ranczo Laszki Emilia Korolczuk na portalu Facebook pojawił się kolejny wpis ukazujący skalę nękania, z jaką zmaga się na co dzień lubiana rolniczka z Podlasia. Kobieta mimo to nie ustaje w prośbach o zapewnienie jej spokoju. W swoim wpisie wyznała:

- Ludzie przestańcie mi wysyłać zaproszenia do grona znajomych, bo i tak ich nie przyjmę skoro Was nie znam, chyba logiczne [pis. oryg.] - napisała ironicznie. Zaraz po tym dodała:

- Zrozumcie, też to, że jeżeli ok godz. 22 lecą powtórki "Rolników", nie oznacza, że ja całą noc siedzę i czekam na telefony od Was! Wydzwanianie do osób obcych po godzinie 20 uważam za co najmniej niestosowne, ale dzwonienie po 23 i jeszcze po pijaku to już czyste chamstwo i buractwo... [pis. oryg.]

Zbulwersowana Emilka z Laszek na koniec zapowiedziała:

- Muszę wyłączać telefon, trudno, jeżeli ktoś z moich bliskich będzie potrzebował pomocy, a ja nie odbiorę przez to, że mam wyłączony telefon, to dzięki Wam... [pis. oryg.]

Sytuacja opisana przez rolniczkę nie wymaga dodatkowego komentarza. Pod postem kobiety pojawiło się ponad trzysta komentarzy wspierających ją w trudnym momencie i apelujących do bezmyślnych fanów o zapewnienie jej spokoju.

Artykuły polecane przez redakcję RolnikInfo:

Następny artykuł