Rolnicy. Podlasie - Andrzej o protestach
Gienek i Andrzej/Facebook
Autor Aneta Wasilewska - 20 Grudnia 2020

Andrzej z "Rolnicy. Podlasie" zabrał głos ws. protestów. "Czasy mamy trudne"

Andrzej z programu "Rolnicy. Podlasie" zabrał głos w sprawie protestów rolników, które w ostatnich tygodniach miały miejsce w kraju. Uczestnik popularnego programu stacji Fokus TV szerzej patrzy na problemy rolników i polskiego rolnictwa. Zdradził, jak z jego perspektywy wyglądają dziś problemy, z jakimi zmagają się rolnicy w Polsce.

Dziennikarze portalu Bielskue podczas niedawnej wizyty w gospodarstwie Andrzeja i Gienka z programu "Rolnicy. Podlasie" próbowali dowiedzieć się więcej na temat nie tylko życia rolników, ale i ich przekonań. Jedną z kwestii, która została poruszona, była sytuacja rolników i odbywające się w Polsce protesty.

Andrzej z "Rolnicy. Podlasie" ws. protestów rolników

Protesty rolników odbijają się w Polsce szerokim echem. Andrzej z programu "Rolnicy. Podlasie" zgodził się z tym, że potrzebna jest forma protestu, jednak zdaniem uczestnika programu, powinno się szerzej spojrzeć na sytuację rolników, na problemy, z jakimi dziś się zmagają.

- O strajku rolników, to ja powiem tak, to jest dobry pomysł tej Agrounii, bo dokąd można świnie, czy krowy, czy tam konie, no konie to inna sytuacja, ale świnie po 3,5 zł hodować i oddać za 400 zł, to nie ma sensu. Tak samo sytuacja z bykami, teraz to byki poszły do góry i szukają byków, a latem, to nikt nie chciał odbierać tego, bo wszystko stało w miejscu i za 5,5 sprzedawać byki, to nie ma sensu, trzeba drugie tyle dokładać - zaznaczył Andrzej z Pultycz.

"Muszą być dobre ceny"

Podczas rozmowy, Andrzej z "Rolnicy. Podlasie" zwrócił szczególną uwagę na ceny, które dziś otrzymują rolnicy. Mówił o tragicznej sytuacji związanej z między innymi ziemniakami i kapustą.

- Ale te strajki są potrzebne, bo z samego rolnictwa, nikt się nie utrzyma, bo to muszą być dobre ceny na to. Przykładowo ziemniaki, ludzie napraszają się i po 20 groszy oddają, a nie mówiąc o słynnej kapuście, bo ja o kapuście to też się zaczytałem, że nie chcą odbierać. Nikt nie chce odbierać kapusty nawet. Ludzie zaorują kapustę nawet. No to wiadomo, cały rok ktoś na to robi, a z tego dochodu nie ma - dodał.

Andrzej: Czasy mamy trudne

- Temat jest mi bliski, bo sam jestem rolnikiem i chcę, żeby te ceny były opłacalne, bo hodować, jako hobbysta, to są hobbyści, tylko tacy hobbyści, co mają przykładowo dla rozrywki dwie czy trzy krowy i pracują w mieście i tam przykładowo dostają trzy tysiące, a tutaj przyjedzie tylko dla rozrywki. No to temu przykładowo ni to się opłaca, ni to nie, ale z samego gospodarstwa trudno jest wyżyć. I tego nie ukrywajmy. W dzisiejszych czasach, żeby dopłaty unijne zostały zabrane, to nikt by już pola nie uprawiał, to ja to gwarantuję - zaznaczył Andrzej.

Co więcej, Andrzej chce, tylko by ceny były opłacalne. Patrząc, na czasy, w których się znaleźliśmy, wpłynęły także na rolników.

- Chcę, żeby ceny były opłacalne - nie chcę być tylko rolnikiem - hobbystą. Czasy mamy trudne - koronawirus wprawdzie nie pozbawił rolników pracy, tak jak wielu branż, ale również na swój sposób ucierpieliśmy na tym zastoju gospodarki - zaznacza.

Źródło: Bielskue, YouTube

Następny artykuł