rolnik
PHOTO: ZOFIA I MAREK BAZAK / EAST NEWS
Autor Magdalena Więckowska - 2 Listopada 2020

Gorzka zemsta w rodzinie. Zdewastował rolnikowi pole i wcale nie żałował

Rolnik doskonale wie, czym jest ciężka praca w pocie czoła. Niestety, wielu ludzi nie zdaje sobie sprawy, jak wiele wysiłku kosztuje wyprodukowanie żywności, która znajduje się na sklepowych półkach. Być może to właśnie dlatego niektóre osoby bez skrupułów mszczą się nie na samych rolnikach, a na owocach ich pracy. Co jakiś czas słychać w mediach, że rolnik musi zmagać się z sąsiadami, którym przeszkadza zapach obornika lub dźwięk kombajnu w środku żniw. Bohater naszej opowieści padł ofiarą zemsty ze strony osoby, która - teoretycznie - powinna być mu przychylna.

Rolnicy zasiali właśnie zboże ozime, więc z pewnością trzymają kciuki za przyszłoroczne plony. Do tego, by sezon był udany potrzeba nie tylko dobrego ziarna i odpowiednich nawozów, ale także czujnego oka i dobrej pogody. Niestety, okazuje się, że niektórzy rolnicy muszą zmagać się również z nieprzewidywalnymi zachowaniami własnych szwagrów.

Rolnik, którego pole zdewastowano

Cała historia wydarzyła się w Krasnopolu w województwie podlaskim. Na komendę w Sejnach zadzwonił rolnik, który zgłosił, że jego świeżo posiane zboże zostało zniszczone. W jaki sposób do tego doszło? Nieznany początkowo sprawca zostawił po sobie ślady - pole było rozjechane kołami samochodu. Funkcjonariusze policji bez wahania wszczęli śledztwo i przeanalizowali ślady kół pozostawionych przez pojazd. Na szczęście ich bystre oczy sprawiły, że sprawa się szybko wyjaśniła.

Dalszy rozwój wypadków

Dochodzenie policji doprowadziło do sprawcy dewastacji świeżo obsianego pola. Można wyobrazić sobie zdziwienie i żal rolnika, który dowiedział się, że za zniszczeniem zasiewów stoi jego własny szwagier. Chciałoby się w takiej sytuacji powiedzieć, że z rodziną wychodzi się najlepiej na zdjęciach. Szwagier rolnika zniszczył obsiane pole z pełną premedytacją i wcale tego nie żałował. Co więcej, spodziewał się, że policja będzie tropiła go po śladzie opon, dlatego wymienił je po powrocie do domu. Na szczęście istnieje sprawiedliwość, ponieważ czujni policjanci wychwycili ten fakt i znaleźli opony, których bieżnik pasował do tych, których ślady znajdowały się na polu. Trudno powiedzieć, jaki był motyw tak gorzkiej zemsty ze strony szwagra rolnika. Sprawca został zatrzymany przez policjantów i usłyszał zarzut, jakim jest zniszczenie prywatnego mienia. Za taki czyn kodeks karny przewiduje karę nawet do pięciu lat pozbawienia wolności. Straty rolnika szacowane są na 1600 złotych.

Następny artykuł