rolnik
imago/Reiner Bernhardt/EAST NEWS
Autor Magdalena Więckowska - 22 Grudnia 2020

Rolnik peklował dziką świnię. Czeka go surowa kara, dzika nikt nie zje

Rolnik z Lubelszczyzny z pewnością nie spodziewał się, że usłyszy zarzut kłusownictwa po tym, gdy zapeklował mięso z dziczyzną na terenie swojego gospodarstwa. Policja nie może tutaj mieć jednak dla nikogo taryfy ulgowej - prywatne pozyskiwanie dziczyzny z lasu jest czynem niedozwolonym przez przepisy prawne.

Rolnik został nakryty przez funkcjonariuszy policji z Opola i Lublina.

Rolnik, dzika świnia i zarzut o kłusownictwo

Opisywany mężczyzna ma 55 lat i zamieszkuje jedno z gospodarstw w gminie Wilków na terenie Lubelszczyzny.

Najwyraźniej jego zachowanie w niedalekiej przeszłości wzbudziło podejrzenia natury prawnej wśród lokalnej społeczności, albowiem mężczyzną i jego poczynaniami zainteresowali się funkcjonariusze policji.

Jak się okazało, policjanci się nie mylili - 55-latek pozyskał mięso z zabitego własnoręcznie dzika. Portal wiescirolnicze.pl podaje:

Rolnicy złożyli petycję. Nie zgadzają się z zakazem wywalczonym przez ekologówRolnicy złożyli petycję. Nie zgadzają się z zakazem wywalczonym przez ekologówCzytaj dalej

- Opolscy kryminalni wspólnie z funkcjonariuszami Państwowej Straży Rybackiej z Lublina podejrzewając, że 55-latek z gminy Wilków może kłusować, pojechali do jego miejsca zamieszkania. Podczas przeszukania budynków, odnaleźli w beczce poporcjowane mięso i kości z dzika. Zabezpieczone podczas przeszukania znalezisko, funkcjonariusze po przebadaniu przekażą do utylizacji - zrelacjonowała asp. sztab. Edyta Żur z Komendy Wojewódzkiej Policji.

Sprawa jest niebezpieczna, ponieważ mięso pozyskane w taki sposób z pewnością nie zostało zbadane przez weterynarza, a tym samym może okazać się szkodliwe dla zdrowia człowieka.

Zabroniony czyn

Wiadomo, że 55-latek miał zapeklować mięso z dzika. Kiedy na terenie jego gospodarstwa odnaleziono beczki z mięsem z nielegalnego uboju, mężczyzna został zatrzymany.

W Polsce polowania na dzikie zwierzęta na własną rękę są w świetle prawa nielegalne - grożą za nie surowe kary. Mimo to kłusownictwo w Polsce jest rzadko wykrywane, a wiele osób dorabia sobie takim zajęciem mniej więcej tak, jak osoby zbierające grzyby.

Funkcjonariusz Państwowej Straży Rybackiej z Lublina w rozmowie dla Onetu stwierdził:

- Mało kto kłusuje z ubóstwa. Bardziej dla adrenaliny, a jeszcze bardziej z chęci dorobienia sobie.

Mężczyzna, który peklował dzika usłyszał zarzut popełnienia przestępstwa - złamał bowiem zapisy artykułu 52 punktu 2 ustawy o prawie łowieckim:
Kto wchodzi w posiadanie bezprawnie pozyskanej tuszy lub trofeów zwierząt łownych, [ten - przyp.red.] podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do roku.

55-latek przed sądem będzie musiał wytłumaczyć się z posiadania i peklowania dzikiej świni. Sprawa jest w toku, a na obecną chwilę wiadomo, że za popełniony czyn mężczyźnie grozi nawet do roku pozbawienia wolności.

Artykuły polecane przez redakcję RolnikInfo:

Następny artykuł