rolnik
pixabay.com
Autor Magdalena Więckowska - 25 Listopada 2020

Psy sąsiada straszyły mu kury. Niewiarygodne za co chwycił, porażający finał

Niecierpliwy rolnik, który uznał, że cudze psy straszą jego kury, odpowie za swoją agresywną reakcję przed sądem. Mężczyzna mieszkający w powiecie sochaczewskich tak bardzo zdenerwował się na widok psów sąsiada, że chwycił za wiatrówkę i postrzelił obydwa zwierzęta.

Rolnik usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzętami. Za taki czyn grozi do trzech lat pozbawienia wolności.

Rolnik, psy i wiatrówka

Negatywnym bohaterem całej sytuacji stał się 64-letni mężczyzna zamieszkujący gospodarstwo w powiecie sochaczewskim.

Możliwe, że w przeszłości miał problemy z psami, które goniły jego kury, gdyż na opisywaną sytuację zareagował bardzo impulsywnie.

Z ustaleń Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie oraz policjantów z Iłowa wiadomo, że do postrzelenia zwierząt doszło dwukrotnie.

Jednego dnia właściciel zobaczył czworonoga, który wrócił do domu obolały i zakrwawiony.

Podczas wizyty u weterynarza okazało się, że w zwierzęciu tkwił nabój z wiatrówki.

Dwa dni później taka sama historia przydarzyła się drugiemu psu tego samego właściciela.

Interwencja policji

Wystraszony właściciel powiadomił o zdarzeniu policję w Iłowie. Funkcjonariusze przybyli na miejsce i w wyniku przeprowadzone śledztwa dociekli, że sprawcą obydwu postrzeleń winny jest 64-letni sąsiad właściciela psów.

Na początku rolnik zupełnie nie przyznawał się do postawionych mu zarzutów. Co więcej, odpierał stwierdzenia, jakoby posiadał w domu jakąkolwiek broń.

Dopiero w momencie, gdy policjanci zdecydowali o przeszukaniu mieszkania mężczyzny, ten wyznał prawdę i przyznał się do zarzucanych mu czynów.

Dodał, że celem jego działania nie było postrzelenie psów, lecz wystraszenie przed atakami na jego kury.

W wyniku przyznania się do winy mężczyźnie postawiono zarzuty znęcania się nad zwierzętami. Obecnie grozi mu kara pozbawienia wolności do trzech lat.

Następny artykuł