rolnik szuka żony
screen z vod.tvp.pl ("Rolnik szuka żony")
Autor Magdalena Więckowska - 25 Października 2020

“Rolnik szuka żony”: przełom u Magdy, uczestnik wyznał prawdę

“Rolnik szuka żony” jest programem, w którym zazwyczaj występują mężczyźni szukający miłości. W siódmej edycji programu zagościła również jedyna kobieta - Magdalena. Rolniczka szturmem podbiła serca widzów, a od Marty Manowskiej wiadomo, że otrzymała ona rekordową liczbę listów we wszystkich edycjach “Rolnik szuka żony”. Wiele osób krytykowało rolniczkę za odrzucenie m.in. Karola, a zaproszenie do swojego gospodarstwa barmana Mateusza, który - jak się okazało - był przekonany, że ziemniak wyrasta z … nasiona.

“Rolnik szuka żony” był pełen łez, zarówno u Magdaleny, jak i innych uczestników programu. Kobieta wyznała przed kamerami bolesną prawdę o swoich odczuciach.

“Rolnik szuka żony” i bolesne słowa

Magdalena stwierdziła przed kamerami, że zaproszeni do niej mężczyźni są najbardziej skupieni na sobie nawzajem, a nie na tym, by się do niej zbliżyć. Podzieliła się wrażeniem, że zaproszeni goście chcą się po prostu dobrze bawić i nie dostrzegają, że w tym wszystkim chodzi o jej życie i uczucia. Niektórzy telewidzowie i internauci twierdzą, że Magdalena wybrała świadomie i mogła spodziewać się, że obecność Mateusza nada zbyt rozrywkowy rys całej sytuacji w gospodarstwie.

Łzy Magdaleny

Koniec końców Magdalena poprosiła Mateusza na rozmowę, podczas której oboje doszli do wniosku, że są z dwóch kompletnie innych światów. Mężczyzna dodał później przed kamerami, że jednak nie poczuł “chemii” do rolniczki, a on sam nie nadaje się do życia na wsi. Obydwoje pożegnali się w pogodnej atmosferze, dziękując sobie nawzajem za spędzony czas. Mateusz wyznał prawdę o swoich uczuciach mówiąc, że bardziej będzie mu brakować towarzystwa Adama i Pawła, niż towarzystwa samej Magdaleny.

Następny artykuł