Ryba - Karp
LUKASZ GAGULSKI/AGENCJA SE/East News
Autor Aneta Wasilewska - 20 Grudnia 2020

Coraz mniej chętnych na żywego karpia. Nie chodzi tylko o względy humanitarne

Ze względu na to, że niemalże wszystkie sieci handlowe wycofały się ze sprzedaży żywego karpia, ciężej będzie nabyć go w tym roku. Jednak, jak wskazuje Zbigniew Szczepański prezes Towarzystwa Promocji Ryb "Pan Karp", Polacy coraz rzadziej decydują się na zakup żywej ryby przed świętami. Wpływ na to ma nie tylko aspekt humanitarny, ale jeszcze jedna kwestia.

- W tym roku trudniej będzie kupić żywego karpia, niemal wszystkie sieci handlowe wycofały się ze sprzedaży żywych ryb - przekazał PAP prezes Towarzystwa Promocji Ryb "Pan Karp" Zbigniew Szczepański.

Zbigniew Szczepański zwrócił uwagę na to, że w tym roku poza dwoma wyjątkami, sieci handlowe zdecydowały się nie prowadzić sprzedaży żywych karpi. Zdaniem Szczepańskiego wynika to przede wszystkim z ogromnego wypływu organizacji ekologicznych. Na przykład Klub Gaja już od kilku lat prowadzi kampanię o "jeszcze żywego karpia". W ostatnich latach dało się zauważyć, że Polacy coraz rzadziej decydują się na zakup żywego karpia.

Wygoda przed względami humanitarnymi

A jeszcze w latach 80. i 90. karpie zabijano na środku ulicy na oczach przechodniów. Tradycyjnie Polacy są przyzwyczajeni do karpia pływającego w wannie.

- Moim zdaniem, głosy "o końcu żywego karpia są przedwczesne". Ale z drugiej strony nie chodzi nie tyle o względy humanitarne, tylko o wygodę, bo mało kto ma dzisiaj chęci, by sprawiać rybę w domu - zaznaczył Szczepański.

Ekolodzy wywalczyli zakaz. Sołtys zwraca uwagę na problemy rolnikówEkolodzy wywalczyli zakaz. Sołtys zwraca uwagę na problemy rolnikówCzytaj dalej

Dziś w porównaniu do lat 80. dostać można karpie w formie przetworzonej, czyli rybę wyfiletowaną na tackach. Nikt nie musi decydować się więc na własnoręczne zabijanie ryb.

Tegoroczna cena karpia nie pokrywa kosztów produkcji

Zdaniem Zbigniewa Szczepańskiego w tym roku produkcja wigilijnych ryb wyniesie ponad 20 tys. ton, co w teorii może pokryć zapotrzebowanie. Jednak zdaniem producentów ryb może zabraknąć w ostatnich dniach przed świętami, już dziś w niektórych magazynach ciężko o zapas karpi.

- Niestety dla hodowców ryb, cena karpia w hurcie jest niska, na poziomie 8 zł za kg, co nie pokrywa kosztów jego produkcji i nie gwarantują rozwoju hodowli - przekazał prezes "Pana Karpia".

Szczepański nie ukrywa, że w takiej sytuacji część hodowców prognozuje upadek gospodarstw rybnych. Dla porównania, w ubiegłych latach za kilogram karpia płacono producentom ok. 10-13 zł.

Oczywiście ceny są rozbieżne z tym, co konsumenci zobaczą w sklepach. Filety w sklepach mogą być sprzedawane po 13-15 zł za kg, a nacinane filety bez ości mogą kosztować nawet 30 zł za kg.

Artykuły polecane przez redakcję RolnikInfo:

Źródło: PAP, Portal Spożywczy

Następny artykuł