rybacy
Marek BAZAK/East News
Autor Magdalena Więckowska - 13 Lutego 2021

Ogromny problem sektora rybnego. Wszystko rozbija się o decyzje połowowe rybaków

Konsumpcja ryb i owoców morza wzrosła w ciągu ostatniego trzydziestolecia o 120%. Nieprawidłowe zarządzanie zasobami oceanów i mórz jest widoczne gołym okiem - stada są mocno przeławiane, co może doprowadzić do niedoborów żywności dla milionów ludzi oraz nieodwracalnym zniszczeniem środowiska.

Rybacy na całym świecie poławiają rocznie aż 90 milionów ryb. W Morzu Bałtyckim zagrożony jest m.in. tuńczyk błękitnopłetwy, dorsz bałtycki i łosoś bałtycki.

Rybacy łowią za dużo ryb?

Nieprawidłowe zarządzanie rybackimi zasobami doprowadziło już teraz do tego, że co roku traci się pożywienie dla około 72 milionów ludzi. Coraz większy nacisk kładzie się na zrównoważone połowy, lecz mimo to istnieje wiele gatunków morskiej i oceanicznej fauny, które mają problemy z odbudowaniem swoich populacji.

Czy rozwiązaniem byłoby tutaj zaniechania połowu ryb? Bynajmniej. Na ten temat w rozmowie z agencją Newseria Biznes wypowiedziała się dyrektorka programu MSC w Polsce i Europie Centralnej - Anna Dębicka:

- My nie namawiamy do mniejszego spożycia ryb, ponieważ jeśli poławiamy je w sposób zrównoważony i tylko takie kupujemy, to przyczyniamy się do tego, że tych ryb jest więcej i bogacą się dane kraje, lokalne społeczności i grupy rybackie. Tylko bardzo ważne jest, żebyśmy nie kupowali ryb zagrożonych, bo rzeczywiście będzie ich mniej.

Traktorzysta urządził kulig i uciekał przed policją. Teraz odpowie przed sądemTraktorzysta urządził kulig i uciekał przed policją. Teraz odpowie przed sądemCzytaj dalej

Gdzie zatem leży problem? Anna Dębicka wskazuje, że jest to brak świadomości, jak istotną rolę w rybołówstwie odgrywają zrównoważone połowy:

- Jeśli tak będzie dalej, to za kilka–kilkanaście lat nie będziemy mieli konkretnych gatunków, a wręcz może się załamać całe rybołówstwo, które jest jedną z największych gospodarek na świecie. Mimo wieloletnich apeli organizacji pozarządowych, naukowców i ekologów wiele krajów wciąż nie przestrzega zasad zrównoważonego rybołówstwa.

Międzynarodowe wyzwanie

Zrównoważone połowy nie są zadaniem łatwym do zrealizowania - by rzeczywiście ich efekty były widoczne, połączyć siły musi przynajmniej kilka krajów.

- Ryby nie mają narodowości. Pływają w morzach i oceanach, przekraczając wiele wód terytorialnych, więc tutaj jest bardzo istotny konsensus pomiędzy wieloma krajami i branie pod uwagę potrzeb lokalnych społeczności - powiedziała Anna Dębicka.

Warto podkreślić, iż MSC jest prężnie działającą międzynarodową organizacją pozarządową. Jej celem jest zachowanie dzikiej natury oceanów i mórz - z tego względu MSC prowadzi aktywną walkę z nieodpowiedzialnym rybołówstwem.

Z drugiej strony MSC może wydać specjalny certyfikat potwierdzający metody zrównoważonego rybołówstwa. Dyrektorka programu MSC w Polsce powiedziała:

- Na całym świecie poławianych jest ponad 90 mln ryb i owoców morza rocznie. Udział certyfikowanych połowów rośnie. Ostatnio wynosił ponad 17 proc. i mamy nadzieję, że będzie dalej rósł. Podobnie jak rośnie liczba produktów i firm certyfikowanych w ramach zrównoważonego łańcucha dostaw. W Polsce już mamy ponad 120 firm, które posiadają certyfikat MSC - są wśród nich wszystkie główne, najbardziej znane firmy oraz kilkaset produktów dostępnych na półkach w różnych sklepach i sieciach handlowych.

By otrzymać certyfikat od MSC, dana firma musi udowodnić, że poławiane przez nią stada ryb są w dobrej kondycji, a także że dzięki metodom swojej pracy ma minimalny wpływ na środowisko. Jak podają dane MSC, na całym świecie certyfikat ten posiada nieco ponad 15% łowisk.

Zapraszamy na Twittera Rolnik Info twitter.com/rolnikinfo

Artykuły polecane przez redakcję RolnikInfo:

źródło: ppr.pl

Następny artykuł