zboże
pixabay.com
Autor Magdalena Więckowska - 16 Września 2020

Nadchodzi całkowite załamanie rynku w polskim rolnictwie? Rząd został poinformowany

Rynek może czekać głęboka destabilizacja - grzmią przedstawiciele środowisk rolniczych w Polsce. Intensywnie komentowany projekt ustawy dotyczący tzw. piątki dla zwierząt budzi wiele kontrowersji, przedstawiając zupełnie nowy układ sił na scenie polityczno-społecznej. W dyskusje angażują się nie tylko politycy i ekonomiści, ale również hierarchowie kościelni i zwykli ludzie. Głównym punktem zainteresowania jest zmiana przepisów dotyczących ograniczenia uboju rytualnego. Rolnicy zgodnie twierdzą, że będzie to oznaczało istny armagedon na polskim rynku mięsa. Okazuje się, że jeśli ustawa wejdzie w życie, zmiany odczują również producenci zbóż.

Rynek zbożowy dołącza do grupy przeciwników piątki dla zwierząt. Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych wystosował list do premiera Mateusza Morawieckiego o przemyślenie decyzji dotyczącej wzbudzającej kontrowersje wśród części przedsiębiorców ustawy.

Rynek zbożowy nie udźwignie piątki dla zwierząt

Stanisław Kacperczyk, prezes Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych, podkreśla, że piątka dla zwierząt stanowi wielkie zagrożenie dla rynku zbożowego w Polsce. Niewykluczone, że może nawet doprowadzić do jego załamania. Warto dodać, że polscy hodowcy są w czołówce producentów mięsa wołowego i drobiowego na rynki muzułmańskie i żydowskie - jest to około połowa eksportowanego z Polski mięsa. Na nowych przepisach ucierpią zwłaszcza najmniejsze przedsiębiorstwa rolne - od nich bowiem eksportuje się żywiec na potrzeby uboju rytualnego. Jest to wielka liczba zwierząt, która karmiona jest paszami wyprodukowanymi z polskich zbóż. Skoro takie hodowle trzeba będzie zlikwidować, zapotrzebowanie na pokarm dla zwierząt w masowych ilościach zniknie. I wtedy pojawi się prawdziwy problem.

Obawy i negatywne prognozy rynkowe

PZPRZ prognozuje, że zapisy z ustawy o ochronie zwierząt obarczą polskich rolników stratami rzędu 20-30% całkowitych rocznych dochodów. Jest to zatem suma, która może budzić uzasadnione obawy. Warto odnotować, że kontrowersje nie dotyczą jedynie hodowców bydła, ale również drobiu. Polska jest liderem eksportu ptasiego mięsa w całej Unii Europejskiej, lecz po wprowadzeniu nowych przepisów, według PZPRZ może spaść z tego zaszczytnego miejsca. Nie obędzie się to, jak przekonuje prezes Związku Producentów, bez negatywnego wpływu na całą gospodarkę krajową. Rolnicy drżą, a rynek zbożowy tkwi w wielkiej niepewności. Najbliższe dni pokażą, czy obawy zamienią się w rzeczywiste problemy.

Warto również dodać, że sporny projekt ma poparcie ponad połowy polskiego społeczeństwa. W badaniu przeprowadzonym przez uznaną pracownię Social Changes, aż 54% pytanych opowiedziało się za humanitarnym traktowaniem zwierząt hodowlanych, kontrolą społeczną ochrony zwierząt oraz precyzyjniejszym prawem.

Następny artykuł