świnia
Straż miejska w Wejherowie
Autor Magdalena Więckowska - 27 Listopada 2020

Świnia spacerowała po Wejherowie. Doprowadziła policję do zatrważającej rzeczy

Świnia spacerująca beztrosko na terenie Wejherowa stała się przyczyną środowej interwencji Straży Miejskiej. Jak podaje Twoja Telewizja Morska, zwierzę przechadzało się w okolicy ulic Mestwina i Pokoju. Choć widok świni sam w sobie nie dziwi, to jednak w tym przypadku 120-kilogramowe zwierzę zwróciło na siebie uwagę. Było w złym stanie fizycznym, a dzięki niemu odkryto, w jak niehumanitarnych warunkach było przetrzymywane.

Świnia została zatrzymana przez strażników miejskich i - jak relacjonują funkcjonariusze - była bardzo posłuszna. Wkrótce udało się znaleźć jej właściciela.

Dobra wiadomość dla rodziców. O dodatkowe pieniądze można ubiegać się do 24 grudniaDobra wiadomość dla rodziców. O dodatkowe pieniądze można ubiegać się do 24 grudniaCzytaj dalej

Teksty wybrane dla Ciebie:

Świnia w Wejherowie

Zwierzę okazało się pochodzić z nielegalnej hodowli, gdzie dbałość o dobrostan trzody chlewnej był wobec korzyści materialnych kwestią drugorzędną. Funkcjonariusze Straży Miejskiej zdecydowali się na poszukiwanie właściciela świni w okolicy miejsca jej znalezienia.

Pierwszy patrol sprawował pieczę nad zwierzęciem. Jak relacjonuje "Super Express", jeden ze strażników powiedział:

- W międzyczasie drugi patrol zaczął ustalać właściciela zwierzęcia. Wytypowano jednego z mieszkańców ulicy Stelczyka. To był strzał w dziesiątkę.

Marta Manowska jednym zdjęciem wszystko potwierdziła. Fani Marta Manowska jednym zdjęciem wszystko potwierdziła. Fani "Rolnik szuka żony" są zachwyceniCzytaj dalej

Dalszy rozwój sprawy

Mężczyzna, zapytany o pochodzenie świni, bez namawiania przyznał, że jest jej właścicielem.

Jak podają strażnicy miejscy, świnia miała ryć w ziemi, przekopać dół pod ogrodzeniem i umknąć poza teren podwórka. Za niedopilnowanie zwierzęcia właściciel musiał zapłacić karę grzywny. Na tym jednak nie koniec świńskiej historii.

- Świnia nie posiadała wymaganego prawem kolczyka i nie była zgłoszona do rejestru, o czym powiadomiono Powiatowego Lekarza Weterynarii - powiedzieli funkcjonariusze.

Co więcej, Straż Miejska sprawdziła miejsce przetrzymywania zwierzęcia. Pierwszy ogląd zaniedbanej świni potwierdził najgorsze - warunki jej życia były w opłakanym stanie, które strażnicy określili jako niehumanitarne.

Wiadomo, że właściciel świni stanie przed sądem, gdzie odpowie za nielegalne przetrzymywanie tucznika, a także za nieprawidłową opiekę. Możliwe, że decyzją sądu zwierzę zostanie mu odebrane.

Zobacz także w naszych serwisach:

Następny artykuł