sylwester
unsplash.com / fot. Mike Enerio
Autor Magdalena Więckowska - 2 Stycznia 2021

Podsumowanie nocy sylwestrowej. Było wybuchowo nie tylko w mieście, ale i na wsi

Sylwestrowa noc jest co roku pełna wrażeń i radosnego oczekiwania na kolejny rok. Niestety, na fali entuzjazmu dochodzi niekiedy do wypadków, a nawet do tragedii. Straż pożarna w nocy z 31 grudnia na 1 stycznia - nawet pomimo braku zorganizowanych oficjalnie imprez - miała ręce pełne roboty.

W Sylwestra nie obyło się niestety bez pożarów i wypadków, zarówno w miastach, jak i na wsiach.

Ognisty Sylwester

Sylwestrowa noc jest jedyna w swoim rodzaju - i choć chciałoby się mieć tutaj na myśli tylko szampańską zabawę, to z punktu widzenia strażaków określenie to zwiastuje zazwyczaj serię interwencji.

Jak podaje portal olsztyn.tvp.pl na terenie województwa warmińsko-mazurskiego doszło do serii niewielkich pożarów. Podejrzewa się, że ich przyczyną części z nich było nieumiejętne korzystanie z fajerwerków.

Wiadomo, że w sporej części sytuacji strażacy musieli gasić ogień na śmietnikach. Niestety, nie obyło się też bez jeszcze poważniejszych źródeł pożarów jak dwa samochody oraz stodoła.

Siostra Andrzeja wyznała prawdę o bohaterach Siostra Andrzeja wyznała prawdę o bohaterach "Rolnicy. Podlasie". Fani zmartwieniCzytaj dalej

Interwencje strażaków

Jak podaje warmińsko-mazurska Państwowa Straż Pożarna, w porównaniu do zeszłych lat noc sylwestrowa była stosunkowo spokojna. Większość interwencji miała miejsce jeszcze przed godziną 2:00 w nocy.

Wspomniane dwa samochody, które uległy zapłonowi - najprawdopodobniej wskutek kontaktu z fajerwerkami - znajdowały się w Morągu i Biskupcu. Nie obyło się niestety bez strat sięgających kilku tysięcy złotych.

Również tej samej nocy doszło do niewielkich pożarów na wsiach. W powiecie mrągowskich straż pożarna gasiła budynek pofabryczny, w którym zapłonowi uległo tworzywo sztuczne.

Drugim pożarem na obszarze wiejskim było zdarzenie w Starym Gielądzie. Ogień zajął stodołę - gospodarz niezwłocznie powiadomił o sytuacji lokalną straż pożarną. Podczas oczekiwania na pomoc nie próżnował i rzucił się do samodzielnego gaszenia pożaru. Niestety, w wyniku podjętych działań doznał miejscowych poparzeń ciała - rąk i twarzy.

Na szczęście wszystkie opisane sytuacje udało się opanować.

Artykuły polecane przez redakcję RolnikInfo:

Następny artykuł