transport
East News / fot. Jakub Orzechowski
Autor Magdalena Więckowska - 19 Listopada 2020

Mówił, że w tirze wiezie kapustę. Celnicy pobledli, gdy odkryli prawdę

Transport, jaki zatrzymali dla rutynowej kontroli granicznej strażnicy celni musiał być dla nich sporym zaskoczeniem. Kierowca tira jechał z terenu Słowacji do Polski, a strażnikom powiedział, że wiezie kapustę. Jak się jednak okazało naczepa była wypełniona po brzegi nielegalnym suszonym tytoniem.

Transport nielegalnego tytoniu został wykryty w województwie dolnośląskim na drodze krajowej numer 8 niedaleko Kłodzka.

Transport kapusty

Tiry są wielkimi samochodami, w których można przewozić setki ton towarów.

Ze względu na otwarte granice między krajami Unii Europejskiej może się niektórym wydawać, iż przemyt nierejestrowanych produktów ujdzie im płazem.

Jak się okazuje, strażnicy celni mają oko na to, co dzieje się w okolicy przejść granicznych i zatrzymują niektóre pojazdy do rutynowej kontroli.

Można wyobrazić sobie zdziwienie celników, gdy odkryli gigantyczne ilości suszu tytoniowego w naczepie, w której miała być… kapusta.

Szczegóły akcji

W zdarzeniu brali udział funkcjonariusze Straży Granicznej i Służby Celno-Skarbowej.

O tym, że kierowca przewozi kapustę poświadczały dokumenty, które miał przy sobie mężczyzna.

Po otwarciu naczepy prawda okazała się być zgoła inna - wewnątrz znajdowało się aż 14 ton suszu tytoniowego.

Produkt pozbawiony był polskich znaków akcyzowych - innymi słowy był nielegalny i pod żadnym pozorem nie powinien trafić do obrotu handlowego w Polsce.

Mężczyzna, który kierował tirem został zatrzymany. Prokuratura zakazała mu przemieszczanie się poza obszar Polski, ponadto jest on obecnie objęty dozorem policyjnym.

Za nielegalne przewożenie tytoniu bez akcyzy grozi grzywna oraz kara do dziesięciu lat więzienia.

Następny artykuł