Unia Europejska
commons.wikimedia.org / fot. Izvora
Autor Magdalena Więckowska - 7 Grudnia 2020

Rewolucyjne plany UE ws. transportu zwierząt w Europie. Nikt się nie spodziewał

Unia Europejska pochyla się obecnie nad problemem transportu zwierząt gospodarskich - chodzi głównie o gigantyczne dystanse, które świnie, owce czy krowy muszą spędzić w niewygodnych i stresujących warunkach przez wiele godzin. UE chce ograniczyć transport na długie dystanse i wesprzeć regionalizację. Problem w tym, że niektóre państwa produkują więcej, niż są w stanie konsumować.

Unia Europejska nie podjęła jeszcze w tej kwestii żadnych wiążących decyzji, ale z relacji komisarza unijnego - Janusza Wojciechowskiego - wiadomo, że jest to w Brukseli kwestia istotna.

Unia Europejska i przewóz zwierząt

Nie jest tajemnicą, że Unia Europejska chce w szczególny sposób wspierać rozwój rolnictwa we wszystkich państwach wspólnoty.

Nie chce dochodzić do tego po trupach - stąd zakrojona na szeroką skalę orientacja proekologiczna, a także większy nacisk na dobrostan zwierząt.

Teraz przyszedł czas na kolejną odsłonę szeroko rozumianego dobrostanu zwierząt. Wedle unijnych polityków nie ma sensu, by świnie, owce czy krowy podróżowały tysiące kilometrów w ciężarówkach, a w kraju docelowym zostały zabite w ubojni.

Taki proceder ma niepotrzebnie zwiększać ich cierpienie. Z tego względu Unia Europejska wysunęła pomysł regionalizacji i jednoczesnego ograniczenia transportu żywych zwierząt na dalekie dystanse.

Komisja Europejska

Unijny komisarz Janusz Wojciechowski przekazał informację dotyczącą stymulacji regionalizacji przez Komisję Europejską. Główne cele - poza regionalizacją - to nacisk na lokalną produkcję i krótkie łańcuchy żywności, a także poprawa dobrostanu zwierząt.

Wymienione elementy są tak naprawdę systemem naczyń połączonych, a obecność jednego pociąga za sobą funkcjonowanie drugiego. Mimo to wprowadzenie tak daleko idących zmian może okazać się dla władz unijnych nie lada wyzwaniem.

Swój niepokój wyraża m. in. Dania, która produkuje rocznie więcej świń, niż jest ich w stanie skonsumować. Tuczniki duńskie podróżują do praktycznie wszystkich krajów członkowskich Unii Europejskiej.

Czy dla duńskich hodowców oznaczałoby to przymus ograniczenia hodowli? Na to się raczej nie zanosi, bo taki kierunek działań godziłby także w budżet unijny. Z drugiej strony środowiska lewicowe krytykują pomysł, twierdząc, że godzi podstawy Wspólnej Polityki Rolnej - wszak Unia Europejska zgodnie ze swoimi podstawowymi założeniami zorientowana jest na wytworzenie wspólnoty, która nie podkreśla granic międzypaństwowych.

Sprawa jest rozwojowa i z pewnością można powiedzieć, że w ciągu najbliższych tygodni do wiadomości publicznych zostaną przekazane kolejne informacje dotyczące transportu zwierząt na terenie Unii Europejskiej.

Następny artykuł