PRL - walonki
akk_rus/Flickr
Autor Aneta Wasilewska - 25 Października 2020

Kiedyś chroniły nawet przed najbardziej siarczystym mrozem. Pamiętacie jeszcze walonki?

Do jednych z najcieplejszych wspomnień związanych z przeszłością bez wątpliwości należą walonki. Żadne buty aż tak dobrze nie chroniły przed mrozem.

Walonki jak żadne inne obuwie nie nadawało się idealnie na siarczyste mrozy. Przed laty ten rodzaj filcowego obuwia cieszyły się ogromną popularnością. Dziś coraz częściej wracają do łask.

Walonki - najcieplejsze buty

Pamiętacie jeszcze cieplutkie walonki? Kto nie pamięta, temu przypominamy, że mowa o butach wykonanych z grubego filcu. Najczęściej spotkać było można walonki, które sięgały do połowy łydki, ale w sprzedaży znajdowały się nawet takie do kolan. Ich największą zaletą było to, jak fantastycznie chroniły przed mrozem. Niestety, ich wadą było to, że przepuszczały wodę. Nie mniej jednak filcowe obuwie przez lata miało swoich wiernych fanów.

Walonki wykonywane są do dzisiaj z tzw. wojłoku, który jest formowany z wielu warstw przy użyciu pary i specjalnego klocka, dzięki któremu można osiągnąć odpowiedni kształt. Na spodzie obuwia znajduje się guma, która niestety nie chroni idealnie przed wodą. Filcowe buty zaczęły być produkowane przez Rosjan już w XVIII wieku, a największą popularność zyskały w XIX wieku, kiedy została opracowana tańsza metoda ich wytwarzania. Od tego momentu były już na niemalże każdą kieszeń. Do dziś produkowane są w dużych i małych fabrykach na terenie całego byłego ZSRR.

Powróci moda na walonki?

Od niedawna walonki zaczęły pojawiać się w nowych odsłonach, także z estetycznym haftem. Nowe wzory miały zachęcić klientów do zakupu najcieplejszych butów na zimę. Oryginalne walonki raczej ciężko dziś zauważyć w zimowe dni na polskich ulicach, ale może jeszcze wrócą do łask. Z pewnością im na zewnątrz będzie chłodniej, tym więcej osób wspomni jedne z najcieplejszych butów.

A wy pamiętacie jeszcze walonki? Może do dziś w nich chodzicie, gdy na zewnątrz jest siarczysty mróz?

Następny artykuł