wieś
pixabay.com
Autor Magdalena Więckowska - 20 Listopada 2020

Hiszpania: po decyzji wójta mieszkańcy dali mu popalić. Nikt nie spodziewał się finału

Wieś jest miejscem, w którym lokalna ludność jest często silnie zintegrowana i razem tworzy solidny front wobec przeciwności losu. I nie ma tutaj znaczenia, o jakim kraju mówimy - w hiszpańskiej wsi Jabaloyas wójt samodzielnie zdecydował o zamknięciu jedynego baru we wsi. Rozgoryczeni mieszkańcy dali mu z miejsca popalić i złożywszy wotum nieufności, odwołali z urzędu.

Wieś w Hiszpanii posiadała tylko jeden bar, który był nie tylko miejscem spotkań po pracy. Znajdowała się tam także świetlica i centrum kultury.

Wieś, która powiedziała “nie” wójtowi

Czasami zdaje się, że wybrane władze przez okres swojej kadencji mogą robić, co im się tylko żywnie podoba.

Jak się okazuje, w gromadzie ludzkiej tkwi wielka siła, która może realnie kształtować swoje najbliższe otoczenie.

Mieszkańcy wsi Jabaloyas położonej w Aragonii zdecydowali się przejąć sprawy w swoje ręce po tym jak przelała się czara goryczy i Enrique Alvarez zamknął jedyny we wsi bar.

Trzeba tutaj mieć na względzie również mentalność południowych nacji - wspólne spotkania w barze nie oznaczają nieograniczonego picia alkoholu, lecz są okazją do spotkań, burzliwych rozmów i budowania trwałej lokalnej wspólnoty.

Po decyzji o zamknięciu baru mieszkańcy hiszpańskiej wsi poczuli się zdradzeni.

Zmiana frontu

Wójt cieszył się zaufaniem mieszkańców wsi od dwunastu lat. Bar “Los Diezmos”, a raczej jego właścicielka, postanowiła w pewnym momencie zamknąć biznes ze względu na oddolne naciski wójta.

Jak donosi kobieta, Enrique Alvarez ingerował w sposób prowadzenia baru.

Po tym, gdy lokal został zamknięty, a mieszkańcy maleńkiej wsi pozbawieni zostali jedynego źródła rozrywki, postanowili złożyć wotum nieufności wobec wieloletniego wójta i odwołali go z funkcji.

Obecnie na jego stanowisko wybrano nową osobę, a bar zostanie ponownie otwarty, gdy sytuacja z pandemią koronawirusa się ustabilizuje.

Następny artykuł