Wołek zbożowy - szkodnik
makamuki0/Pixabay
Autor Aneta Wasilewska - 18 Października 2020

Sieje prawdziwe spustoszenie, rolnicy tracą miliony złotych. Można walczyć z nim na jeden sposób

Wołek zbożowy od dawna psuje krew wszystkim, którzy decydują się na magazynowanie ziarna. Niestety, walka z nim jest ciężka. Okazuje się, że pomóc może jedna metoda.

Wołek zbożowy jest niewielkim chrząszczem magazynowym, który, chociaż jest niezwykle małym stworzeniem, może wyrządzić ogromne szkody. Od dawien dawna uznawany jest za wyjątkowo groźnego szkodnika magazynowego ziarna. Jak z nim walczyć?

Wołek zbożowy największy z najmniejszych szkodników

Czym tak w ogóle jest wołek zbożowy? To szkodnik, który występuje wszędzie tam, gdzie żyją ludzie. W Polsce ze względu na warunki nie występuje w środowisku naturalnym, ale niestety pojawia się w warunkach magazynowych. Jest do tego idealnie przystosowany. Chociaż ma od 2 do 5 mm, to jest długi i silny, co pozwala mu się przemieszczać na znaczne odległości w poszukiwaniu pokarmu. Co więcej, wołek zbożowy niezwykle łatwo się rozmnaża, a samica może złożyć nawet do 300 jaj, które nie będą widoczne gołym okiem, przez co walka z nim jest jeszcze cięższa.

Jak można go wykryć? Niestety, jedynie specjalnymi metodami w laboratoriach analitycznych. Przykrą wiadomością, dla wszystkich, którzy składują ziarna, jest także to, że wołki zbożowe są niebywale wytrwałe. Mogą przeżyć w temperaturze od 5 do 34 stopni. Nawet duża wilgotność powietrza nie jest im straszna. W momencie, gdy szkodnik pojawi się w ziarnach, sieje prawdziwe spustoszenie. Po żerowaniu zostają znaczne ilości pyłu i odchodów, które skutecznie zanieczyszczają ziarno, a w konsekwencji prowadzą do szybkiego psucia się.

To jak z nim walczyć?

Jedyną skuteczną walką ze szkodnikami jest gazowanie. Wołek zbożowy musi zostać potraktowany preparatami generującymi fosforowodór, który będzie miał możliwość dobrego wniknięcia do wnętrza ziarniaków. Dzięki tej metodzie można pozbyć się wszystkich stadiów rozwoju szkodnika. W przypadku walki ze szkodnikami najlepiej zasięgnąć pomocy specjalistów z zakładów DDD.

Źródło: Agropolska

Następny artykuł