wypadek
pixabay.com
Autor Magdalena Więckowska - 6 Października 2020

Pracował na polu, włożył rękę w kombajn. Na moment czas się zatrzymał

Wypadek, jakiemu uległ mężczyzna pracujący w polu brzmi poważnie - jak każda niefortunna sytuacja w asyście wielkich maszyn rolniczych. Warto pamiętać, by nawet przy dużym doświadczeniu i latach praktyki nie tracić czujności podczas pracy. Moment nieuwagi może kosztować nas (a nawet pracujące z nami osoby) zdrowie i życie. Opisana historia jest zatem równocześnie przestrogą - stosujmy się do niezbędnych zasad bezpieczeństwa podczas prac rolnych.

Wypadek miał miejsce na Lubelszczyźnie w gminie Żółkiewka podczas pracy z kombajnem. Rolnik na długo zapamięta ów feralny dzień.

Wypadek, który nie powinien był się wydarzyć

Całe wydarzenie miało miejsce w miejscowości Żółkiew Kolonia. Na polu pracował 56-letni mężczyzna. W pracy używał kombajnu, który przesypywał zboże. Wypadek miał miejsce przed godziną 13:00 w jego gospodarstwie. W pewnym momencie rolnik włożył do pracującego “ślimaka” kombajnu rękę. Uczynił to najprawdopodobniej by wspomóc przesypywanie zboża lub udrożnić ujście. Wiadomo na pewno, że 56-latek chciał w jakiś sposób naprawić nieprawidłowości pracy maszyny.

Bolesne konsekwencje i lot do szpitala

Konsekwencje włożenia ręki do pracującego “ślimaka” kombajnu były na tyle poważne, że rolnik musiał wezwać specjalistyczną pomoc. Na miejsce wypadku zostało wezwane Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Rolnik w błyskawicznym tempie został przetransportowany do chełmskiego szpitala, gdzie udzielono mu dalszej pomocy. Funkcjonariusze policji wyjaśniają dalsze szczegóły tego nieszczęśliwego zdarzenia. Pamiętajmy, by nigdy nie naprawiać na własną rękę niebezpiecznych, wielkich maszyn rolniczych. Nawet najlepsze chęci nie mogą uchronić nas od nieszczęśliwego wypadku, który może zagrozić naszemu życiu lub zdrowiu.

Następny artykuł