wieś
unsplash.com / fot. Chris Boese
Autor Magdalena Więckowska - 25 Grudnia 2020

Remontowali na wsi stodołę. Gdy odgarnęli słomę, zdębieli z wrażenia

Znaleziska na polu, w ogrodzie, na poddaszu czy w oborze - takie rzeczy zdarzają się wielu z nas. Czasem są to zwykłe przedmioty, a czasem - absolutne zaskoczenia. W Kraśniku w województwie lubelskim policja otrzymała zgłoszenie o nietypowym odkryciu poczynionym w stogu słomy na poddaszu starej stodoły.

Znaleziskiem okazał się być worek ze starą amunicją i bronią.

Znalezione w stogu słomy

Właściciel stodoły nigdy w życiu by nie pomyślał, że w leciwym budynku gospodarczym w stertach słomy kryje się tak niezwykły i zarazem niebezpieczny pakunek. 41-letni mężczyzna zdecydował się pewnego dnia na remont stodoły.

Na poddaszu budynku znajdowało się wiele porzuconej słomy, toteż zatrudniona firma remontowa, przygotowując teren do rozpoczęcia prac, najpierw zajęła się przerzucaniem słomy, która leżała tam od kilkudziesięciu lat.

Właściciel miał w planach zmianę pokrycia dachowego budynku, który nosił wyraźne znaki upływu czasu. W pewnym momencie 41-latek został poinformowany przez firmę remontową o niecodziennym odkryciu w słomie.

Odkrycie i działanie właściciela

Okazało się, że podczas przerzucania słomy pracownicy firmy remontowej natrafili na tajemniczy worek. Ku ich zdziwieniu, pakunek zawierał amunicję i broń. Bez chwili zwłoki poinformowali o znalezisku właściciela.

Nie było wątpliwości, że znalezione przedmioty są przynajmniej tak stare jak remontowany budynek. 41-latek zdecydował się na poinformowanie o tym fakcie policji. Wziął ze sobą znalezione przedmioty i zawiódł na komendę, opowiadając przy tym całą historię ich odkrycia.

Jak podaje portal agropolska.pl młodszy aspirant Paweł Cieliczko, oficer prasowy kraśnickiej Komendy Powiatowej Policji powiedział:

- Wewnątrz jak się okazało znajdowały się 62 sztuki amunicji oraz dwie sztuki broni z drewnianymi rękojeściami z widocznymi śladami korozji. Mężczyzna nie wiedział jak się tam znalazły. Policjanci zabezpieczyli broń i amunicję. Ustalą teraz, w jaki sposób i kiedy znalazły się one w oborze, a także z jakiego okresu znalezisko pochodzi.

Choć znalezisko jest niezwykle intrygujące i gdyby zostało napotkane przez pasjonata historii z pewnością pojawiłaby się pokusa, by przedmioty zbadać jeszcze przed oddaniem na policję. Nic gorszego - w przypadku znalezienia jakiejkolwiek broni lub amunicji należy poinformować o tym fakcie najbliższą jednostkę policji.

Z jednej strony jest to dbałość o nasze bezpieczeństwo, lecz z drugiej strony za zatajenie takiej informacji grozi odpowiedzialność karna. Za posiadanie broni bez zezwolenia (nawet tej bardzo starej) grozi od 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności.

Następny artykuł