zwierzęta
pixabay.com
Autor Magdalena Więckowska - 1 Grudnia 2020

Jechali transportem z kozami. Nie mieści się w głowie, co wykazała kontrola

Zwierzęta nie mogły mieć pojęcia, że przewożący je mężczyźni mają na sumieniu tak długą listę niedopatrzeń w kwestii transportu. W pewnym momencie pojazd został zatrzymany przez inspektorów Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego z Wrocławia na drodze krajowej numer 3. Okazało się, że liczba wykroczeń przy przewozie kóz była porażająca.

Zwierzęta nie doznały uszczerbku na zdrowiu, jednakże ich dalszy transport tym samym samochodem był niemożliwy.

Kombajn na polu zaczął się zapadać. Rolnik pobladł, gdy odkrył przyczynęKombajn na polu zaczął się zapadać. Rolnik pobladł, gdy odkrył przyczynęCzytaj dalej

Teksty wybrane dla Ciebie:

Zwierzęta i zamiana miejsc

Ciężarówka została zatrzymana do rutynowej kontroli przez dolnośląski Inspektorat Transportu Drogowego w Jeleniej Górze. W transporcie znajdowały się kozy, których dobrostan nie wzbudzał zastrzeżeń kontrolerów.

Podejrzenie problemów pojawiło się na horyzoncie, gdy tylko inspektorzy dostrzegli, że zaraz po zatrzymaniu pojazdu kierujący i pasażer zamienili się miejscami.

Mężczyźni naiwnie ufali, że kontrola nie dostrzeże owej szybkiej zamiany miejsc.

Jak się okazało, przesiadanie się z miejsca na miejsce miało swoje powody, których mężczyźni byli najwyraźniej w pełni świadomi.

Dokumenty kierowcy zostały zanalizowane i okazało się, że nie miał uprawnień do kierowania ciężarówką - posiadał bowiem jedynie prawo jazdy kategorii B.

Marta Manowska jednym zdjęciem wszystko potwierdziła. Fani Marta Manowska jednym zdjęciem wszystko potwierdziła. Fani "Rolnik szuka żony" są zachwyceniCzytaj dalej

Kolejne wykroczenia

Jak można dowiedzieć się z informacji podanych przez Wojewódzki Inspektorat Transportu Drogowego we Wrocławiu ciężarówka nie posiadała dopuszczenia do przewozu zwierząt. Innymi słowy, kóz w ciężarówce w ogóle nie powinno być, gdyż mogło to narazić je na szwank.

Kolejnym wykroczeniem był brak ważnych badań technicznych pojazdu transportowego od ponad miesiąca. To jednak nie koniec przewinień mężczyzn.

Okazuje się, że kierowcy nie rejestrowali, ile godzin spędzają w pracy - a w tej profesji jest to niezwykle ważne ze względu na bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu drogowego. Finalnie ciężarówka została odtransportowana na lawecie, by nie siać zagrożenia.

A co się stało z kozami? Tutaj musiał interweniować powiatowy lekarz weterynarii. By zwierzęta mogły dokończyć podróż, podstawiono dla nich kolejny pojazd, który tym razem spełniał wszystkie wymogi prawne do przewozu żywych stworzeń.

Była pierwsza dama i jej mroczna przeszłość na wsi. Bieda była najmniejszym problememByła pierwsza dama i jej mroczna przeszłość na wsi. Bieda była najmniejszym problememCzytaj dalej

Zobacz także w naszych serwisach:

Następny artykuł