zwierzęta
commons.wikimedia.org
Autor Magdalena Więckowska - 5 Października 2020

Przyczyna jego pojawienia się to tajemnica. Tropikalny zabójca w Odrze

Zwierzęta widziane podczas spacerów przynoszą wiele przyjemności obserwatorom przyrody. Jesteśmy przyzwyczajeni do widoku rozmaitych ptaków, niekiedy wiewiórek, saren, czy jeleni. Czy można by jednak wyobrazić sobie spotkanie z tropikalnym zabójcą na zwykłym spacerze na obrzeżach Wrocławia? Co prawda słyszało się niegdyś o pytonach w kanalizacji czy zbiegłych pumach z zoo, ale historia przekazana przez wrocławskich policjantów z pewnością nie należy do typowych.

Zwierzęta, które zamieszkują polskie rzeki nie należą do drapieżników, które mogłyby w jakikolwiek sposób zagrozić człowiekowi. Chyba dobrze, że już jest zbyt chłodno na kąpiele w rzekach, bo chyba nikt nie chciałby spotkać się z drapieżnikiem oko w oko.

Program Program "Premie dla młodych rolników" i zakup maszyny. Wiadomo, za co nie będzie pieniędzyCzytaj dalej

DZISIAJ GRZEJE:
1. Naprawiał kombajn. Liczyła się każda chwila, pilna akcja ratunkowa w polskiej miejscowości
2. Zakręcanie grzejników nie uchroni przed rachunkami. Sąd i tak każe zapłacić
3. "Piątka dla zwierząt" przejdzie, rolnicy dostaną rekompensaty. Nowy minister rolnictwa zakończy spory z protestującymi?

Zwierzęta, które w Polsce nie występują

Na Rędzinie, w pobliżu ujścia Widawy do Odry spacerowicze zauważyli niespotykany widok. Na pierwszy rzut oka zgodnie stwierdzili, że w rzece pływa… aligator. Niezwłocznie powiadomiono policję, a następnie pracowników wrocławskiego zoo. Zagadką pozostaje, w jaki sposób zwierzę znalazło się na wolności. Wrocławskie zoo nie zanotowało bowiem, by któryś z podopiecznych wybrał się w podróż poza ich ogród bez nadzoru.

Już się zaczęło. Znaków można wypatrywać na niebie, to dopiero początek zmianJuż się zaczęło. Znaków można wypatrywać na niebie, to dopiero początek zmianCzytaj dalej

Szybka akcja specjalistów

Niezwłoczne akcja, jaką podjęła policja wraz z pracownikami zoo we Wrocławiu wykazała, że złapane zwierzę nie stanowi zagrożenia. Przyrodnicy twierdzą, że opisywany gad to nie aligator, lecz kajman. Zwierzęta te są sporo mniejsze od aligatorów, w dorosłym wieku osiągają bowiem długość od 1,5 m do 4,5 m. Znaleziony w rzece okaz miał natomiast jedynie metr długości, więc nie mógł być zagrożeniem dla ludzi. Egzotyczny przybysz został przewieziony do wrocławskiego zoo, gdzie będą trwały dalsze prace nad rozwikłaniem zagadki jego pochodzenia. Na obecną chwilę wiadomo, że kajman pozostanie we Wrocławiu przez pewien czas, lecz docelowo trafi do specjalnego ośrodka dla egzotycznych gadów w Lublinie.

Na ekranach pojawiła się ważna wiadomość. Fani Na ekranach pojawiła się ważna wiadomość. Fani "Rolnik szuka żony" wstrzymali oddechCzytaj dalej

ZOBACZ TAKŻE:

  1. Ewa na spacerze zauważyła porozrzucane kawałki kiełbasy. Gdy podeszła bliżej, dokonała porażającego odkrycia, od razu ostrzegła innych
  2. Husky został zaatakowany z obu stron. Nie mógł opędzić się od nachalnych adoratorów, wideo
  3. Tragedia w polskiej gminie. Niestety, doszło do najgorszego. Policja pilne poszukuje sprawców
  4. Toaleta dla krów. Niecodzienny pomysł uchroni wszystkich?
  5. Wnioski można składać tylko do 7 października. Wiemy, kto dostanie dodatkowe pieniądze
  6. Cmentarze zostaną zamknięte 1 listopada, na Wszystkich Świetych? Jest pilny komunikat kościoła

Następny artykuł