zwierzęta
Tiia Monto / wikimedia commons
Autor Magdalena Więckowska - 19 Października 2020

Czy zwierzęta w cyrkach to dobry pomysł? Jesteś za czy przeciw?

Zwierzęta w cyrkach były jeszcze do niedawna bardzo popularnym widokiem. W ostatnich latach dyskusja na temat ich obecności w cyrkach wzmaga się i powoduje, że wiele osób zmienia zdanie w tej delikatnej kwestii. Zwolennicy obecności pracujących zwierząt w trupach cyrkowych twierdzą, że tresura nie narusza godności zwierzęcia. Przeciwnicy biją na alarm i mówią, że wykorzystywanie słoni, wielbłądów, koni, tygrysów, psów i kur w cyrkach to barbarzyństwo w białych rękawiczkach.

Zwierzęta są istotami czującymi i jakikolwiek akt przemocy wobec nich jest absolutnie karygodny - również ze względu na fakt, że nie są w stanie obronić się same i są zdane na łaskę człowieka. Czy w cyrkach zwierzęta cierpią do tego stopnia, że trzeba zdelegalizować ich obecność w trupach?

Zwierzęta, tresura i baty

Każdy z nas był w cyrku przynajmniej raz w życiu. Atrakcja ta jest szczególnie interesująca dla najmłodszych, którzy z wypiekami na twarzy mogą obejrzeć sytuacje, które na co dzień są niespotykane. Taniec na linie, połykanie ognia, sztuczki iluzjonistów - wszystkie te pokazy sprawiają, że cyrk to wspaniała rozrywka dla wielu osób. Okazuje się, że na dobry humor widzów pracują nie tylko akrobaci i klauni, ale również zwierzęta - i to wbrew swojej woli. By tygrys był posłuszny, treser musi mieć ze sobą bicz. Niedźwiedzie są dyscyplinowane smaganiem i innymi nieprzyjemnymi bodźcami. Dzikie zwierzęta, umieszczone na okrągłej arenie, w samym centrum głośnego tłumu - jest to prosty przepis na to, jak wzbudzić w zwierzęciu strach, stres i głęboki smutek.

Liczy się tylko praca

Rzecz jasna cyrk to biznes, który musi przynosić dochody. Dlatego zwierzęta muszą pracować przynajmniej tyle, co ludzie. Samo słowo “tresura” posiada teraz negatywne konotacje i m.in. szkoleniowcy psów wyraźnie zaznaczają, że tresura nie ma nic wspólnego z dbałością o zwierzę. Jest nastawiona na zysk i efekt, podczas gdy psychika zwierzęcia jest rujnowana stresem i nienaturalnymi dla niego zachowaniami pod groźbą kary cielesnej. Inaczej rzecz ma się np. z psami, które są szkolone w tzw. sposób pozytywny. Jednakże pies to zwierzę udomowione od setek tysięcy lat, czego nie można stwierdzić o słoniu, tygrysie czy niedźwiedziu. Czy ich miejsce rzeczywiście musi być w cyrku? Czy cyrk przestałby być atrakcją bez ich obecności? Warto zastanowić się, czy niedźwiedź ubrany w kolorowy strój i jeżdżący na rowerze jest zabawnym czy tak naprawdę smutnym widokiem, przedstawiającym milczące cierpienie niewinnego zwierzęcia.

Następny artykuł