Żywienie zwierząt - przełom
CallyL /Pixabay
Autor Aneta Wasilewska - 11 Grudnia 2020

Nowa szansa dla hodowców. Przełom w żywieniu zwierząt jest możliwy

Nie ma wątpliwości, że hodowcy w przyszłości będą korzystać z innych sposobów żywienia zwierząt niż dzisiaj. Już teraz wiadomo, że możliwe jest ograniczenie antybiotyków, na którym nie ucierpi opłacalność produkcji. Nim jednak nadejdą nowe szanse dla hodowców, potrzeba wielu lat badań, czas i pieniądze.

Żywienie zwierząt był jednym z tematów, który został poruszony podczas posiedzenia grupy roboczej „Pasze” Copa-Cogeca. Jak donosi portal agronews, hodowcy mieli szansę zapoznać się prezentacją hodowli, który wprowadził w swoim gospodarstwie znaczące zmiany. Mowa o zmianie sposobu żywienia zwierząt. Dokonał tego poprzez wprowadzenie do diety dodatków paszowych roślinnych oraz ziołowych. Dzięki temu zwierzęta miały zwiększoną odporność, o połowę zmalało stosowanie antybiotyków. Zwierzęta miały poprawiony dobrostan, były zdrowsze, a co za tym idzie, koszty utrzymania zwierząt zostały zmniejszone.

W żywieniu zwierząt warto postawić na znane z przeszłości rozwiązania?

Adam Drosio ekspert Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych przypomniał, że nawet przed I Wojną Światowym w polskim rolnictwie wykorzystywano zioła. Dzięki nim zwierzęta były zdrowsze. Jednak z czasem praktyki wprowadzania ziół do diety zwierząt zostały wyparte.

- W dobie strategii „Od pola do stołu” szukanie takich rozwiązań jest jak najbardziej konieczne i pożądane. Ale musimy pamiętać, że jak na razie są to jednostkowe przykłady. Potrzebne są pieniądze na badania, a potem ich wdrożenie do praktyki. Szacuje się, że potrzeba do 10 lat, aby przygotować rynek produkcji roślinnej i producentów pasz do nowych rozwiązań - zaznaczył Adam Drosio.

To nie wszystko, co mogłoby pomóc w żywieniu zwierząt w przyszłości. Zdaniem przedstawicieli firm paszowych, jedną z koniecznych kwestii, które koniecznie trzeba zmienić, jest procedura dopuszczania dodatków paszowych. Na ten moment są one zatwierdzane co 10 lat. Jak wskazują przedstawiciele firm paszowych, to generuje niepotrzebne koszty. Jak więc powinno wyglądać zatwierdzanie pasz zdaniem zebranych? Warto zmienić przepisy w ten sposób, by procedurą ponownego zatwierdzania odnosiła się jedynie do tych dodatków paszowych, przy których pojawiły się jakieś wątpliwości.

Nowa odmiana soi musi pojawić się w Europie

Podczas spotkania grupy roboczej „Pasze” Copa-Cogeca dyskutowano także nad rozwojem europejskich upraw białkowych, które pozwoliłoby na większe bezpieczeństwo paszowe. Zebrani zgodzili się co do tego, że dziś wielką potrzebą jest prowadzenie dalszych prac na nowymi odmianami soi i strączków, które z powodzeniem można będzie uprawiać w całej Europie. Nowe europejskie odmiany soi miałby wpływ nie tylko na bezpieczeństwo paszowe.

- Potencjał produkcji białka na terenie UE jest bardzo duży, ale potrzebne jest prowadzenie szeregu badań nad nowymi odmianami roślin strączkowych i dopracowanie technologii uprawy oraz zmianę obecnie obowiązujących rozporządzeń. Nie mniej w najbliższej perspektywie nie zaspokoi to w pełni zapotrzebowania rynku UE na pasze białkowe dlatego będzie konieczność ich dalszego importu z zagranicy - dodał Drosio.

Jak zaznaczono, warto postawić na import soi z tych miejsc, gdzie przy uprawach nie będzie dochodzić do wycinania lasów tropikalnych.

Pieniądze zostaną wypłacone jeszcze w tym miesiącu. Pojawiło się potwierdzenie z MRiRWPieniądze zostaną wypłacone jeszcze w tym miesiącu. Pojawiło się potwierdzenie z MRiRWCzytaj dalej

Zobacz także w naszych serwisach:

Źródło: AgroNews

Następny artykuł