100 tys. zł kary za czerpanie wody z własnej studni. Powyżej tego limitu zaczynają się problemy
Własna studnia wielu osobom wciąż kojarzy się z nieograniczonym dostępem do wody. Tymczasem niewiele osób wie, że obowiązujące przepisy wprowadzają konkretne limity jej poboru. Ich przekroczenie może skończyć się bardzo wysokimi karami finansowymi, przekraczającymi nawet 100 tys. zł. Przekonał się o tym rolnik z Podlasia, którego gospodarstwo skontrolował Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska.
- Myślał, że może korzystać ze studni bez ograniczeń. Kara wyniosła ponad 100 tys. zł
- Masz własną studnię? Sprawdź, ile wody wolno pobierać
- Studnia pod kontrolą przepisów. Nielegalny pobór wody może słono kosztować
Myślał, że może korzystać ze studni bez ograniczeń. Kara wyniosła ponad 100 tys. zł
Sprawa dotyczy rolnika z województwa podlaskiego, który korzystał z własnej studni do pojenia zwierząt w gospodarstwie. Podczas kontroli przeprowadzonej przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska ustalono, że ilość pobieranej wody znacznie przekracza dopuszczalne limity.
Według ustaleń inspektorów z ujęcia pobierano nawet około 45 m³ wody na dobę. Rolnik twierdził, że zużycie było niższe i wynosiło maksymalnie 15–18 m³ dziennie. Nawet taka ilość okazała się jednak wielokrotnie wyższa od dopuszczalnego limitu określonego w przepisach. Woda była wykorzystywana do pojenia zwierząt, ponieważ – jak tłumaczył właściciel gospodarstwa – w wodociągu nie było wystarczającego ciśnienia, aby zapewnić odpowiednie zaopatrzenie.
Po kontroli uznano, że rolnik korzystał z wód podziemnych bez wymaganych opłat i bez odpowiedniego pozwolenia. W konsekwencji nałożono na niego karę administracyjną przekraczającą 100 tys. zł. Wysokość sankcji wynikała także z naliczenia opłat za wcześniejsze lata korzystania z wody oraz doliczonych odsetek.
Sprawa pokazuje, że brak świadomości przepisów nie chroni przed odpowiedzialnością. Właściciele studni często zakładają, że skoro znajdują się one na prywatnej działce, mogą korzystać z wody bez ograniczeń. Tymczasem w świetle prawa wody podziemne stanowią zasób podlegający regulacjom i kontroli.

Masz własną studnię? Sprawdź, ile wody wolno pobierać
Kwestie korzystania z wód w Polsce reguluje ustawa Prawo wodne, a przepisy wyróżniają trzy podstawowe sposoby korzystania z wód: powszechne, zwykłe oraz szczególne. Każdy z nich wiąże się z innymi zasadami i ograniczeniami dotyczącymi poboru wody.
Powszechne korzystanie z wód dotyczy nas wszystkich, oznacza możliwość używania publicznych śródlądowych wód powierzchniowych, morskich wód wewnętrznych oraz wód morza terytorialnego przez każdego. Może się to odbywać w celu zaspokajania własnych potrzeb, potrzeb gospodarstwa domowego lub gospodarstwa rolnego, o ile nie wykorzystuje się do tego specjalistycznych urządzeń technicznych. Prawo to obejmuje także korzystanie z wód w celach rekreacyjnych, turystycznych i sportowych, a także – zgodnie z odrębnymi przepisami – do amatorskiego połowu ryb.
Najważniejsze dla właścicieli studni jest tzw. zwykłe korzystanie z wód. Dotyczy ono m.in. poboru wód podziemnych na potrzeby własnego gospodarstwa domowego lub rolnego. W takim przypadku można pobierać wodę bez pozwolenia wodnoprawnego, ale tylko w ograniczonej ilości. Przepisy wskazują, że pobór nie może przekraczać średniorocznie 5 m³ na dobę, czyli około 5000 litrów dziennie.
W ramach takiego korzystania z wody można wykorzystywać ją m.in. do codziennych potrzeb gospodarstwa domowego, podlewania ogrodu czy pojenia zwierząt. Kluczowe jest jednak to, aby pobór nie przekraczał wskazanego limitu. Oznacza to, że w niektórych dniach zużycie może być większe, ale średnia z całego roku nie powinna przekroczyć 5 m³ dziennie.
Jeżeli ilość pobieranej wody jest wyższa, korzystanie z niej uznaje się za tzw. szczególne korzystanie z wód. W takiej sytuacji konieczne jest uzyskanie odpowiedniego pozwolenia wodnoprawnego. Dotyczy to m.in. nawadniania większych upraw czy prowadzenia działalności rolniczej wymagającej znacznego zużycia wody. Bez takiego pozwolenia pobór wody może zostać uznany za nielegalny.
Studnia pod kontrolą przepisów. Nielegalny pobór wody może słono kosztować
Przepisy przewidują surowe sankcje za korzystanie z wód bez wymaganych zgód lub z przekroczeniem dopuszczalnych limitów. W zależności od rodzaju naruszenia mogą to być zarówno opłaty administracyjne, jak i wysokie kary finansowe.
Już za same uchybienia w zakresie sprawozdawczości dotyczącej korzystania z wód można otrzymać administracyjną karę w wysokości 10 tys. zł. Jeszcze poważniejsze konsekwencje grożą w przypadku korzystania z wód lub wykonywania urządzeń wodnych bez wymaganych pozwoleń wodnoprawnych. W takich sytuacjach sankcje mogą wynosić od 5 tys. zł nawet do 1 mln zł.
Co więcej, postępowanie administracyjne może zostać wszczęte nawet do 5 lat od momentu naruszenia przepisów. Oznacza to, że w przypadku wykrycia nieprawidłowości opłaty mogą zostać naliczone wstecz za kilka lat wraz z odsetkami. Właśnie dlatego w niektórych przypadkach kary osiągają bardzo wysokie kwoty.
Osoby, które otrzymają decyzję o nałożeniu kary, mają prawo się od niej odwołać. Zgodnie z przepisami Kodeksu postępowania administracyjnego odwołanie należy złożyć w terminie 14 dni od doręczenia decyzji. Wniesienie odwołania co do zasady wstrzymuje wykonanie kary, chyba że decyzji nadano rygor natychmiastowej wykonalności.
Przypadek rolnika z Podlasia pokazuje jednak, że przepisy dotyczące korzystania z wody są egzekwowane, a ich naruszenie może oznaczać poważne konsekwencje finansowe. Dlatego właściciele studni powinni dokładnie sprawdzić, ile wody mogą legalnie pobierać i czy w ich przypadku nie jest wymagane uzyskanie pozwolenia wodnoprawnego.