IMGW pokazał prognozę na zimę. Rolnicy muszą uważać na jeden miesiąc
Zima 2026/2027 zbliża się wielkimi krokami, a jej przebieg może mieć istotne znaczenie nie tylko dla kierowców i osób planujących wyjazdy, ale również dla polskich gospodarstw rolnych. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej przedstawił eksperymentalną prognozę sezonową na najbliższe miesiące. Wynika z niej, że temperatury w większości okresu zimowego powinny mieścić się w granicach normy wieloletniej, jednak poszczególne miesiące mogą przynieść wyraźne różnice w warunkach pogodowych.
Szczególną uwagę zwraca listopad, który na zachodzie i południu kraju może być cieplejszy niż zwykle, oraz luty, kiedy prognozowana jest zwiększona suma opadów. Dla rolników taki scenariusz oznacza zarówno potencjalne korzyści, jak i zagrożenia. Łagodniejsza jesień może ułatwić dokończenie prac polowych, zwłaszcza w gospodarstwach, w których zbiory lub siewy opóźniły się z różnych powodów.
Ciepły listopad 2026. Rolnicy mogą zyskać więcej czasu na prace polowe
Według eksperymentalnej prognozy IMGW listopad 2026 może być cieplejszy od średniej wieloletniej, szczególnie na zachodzie i południu Polski. Jeśli przewidywania się sprawdzą, jesień potrwa dłużej, a nadejście zimy może się opóźnić. Dla rolników oznacza to więcej czasu na dokończenie prac polowych, w tym zbiorów kukurydzy.
Wyższe temperatury mogą ułatwić późne zbiory, przygotowanie pól i opóźnione siewy zbóż ozimych. Nie należy jednak zapominać o wilgotności gleby i opadach. Zbyt mokre podłoże utrudnia pracę maszyn i sprzyja ugniataniu ziemi, co może negatywnie wpłynąć na rozwój roślin.
Łagodny listopad ma też swoje minusy. Ciepło może sprzyjać aktywności szkodników i rozwojowi chorób grzybowych, dlatego oziminy nadal wymagają obserwacji. IMGW wskazuje również na możliwość większych opadów na zachodzie kraju. Mogą one uzupełnić zapasy wody w glebie przed zimą, ale wiele zależy od ich intensywności i rozkładu.
Grudzień i styczeń bez wyjątkowej zimy. Co z oziminami i pokrywą śnieżną?
Prognoza sezonowa IMGW wskazuje, że grudzień 2026 roku i styczeń 2027 roku mogą przebiegać w granicach normy wieloletniej przyjętej dla lat 1991-2020. Nie oznacza to jednak, że w całym kraju utrzymają się podobne temperatury ani że zima będzie spokojna i przewidywalna. W poszczególnych regionach możliwe będą zarówno dni z ujemnymi temperaturami, jak i przejściowe ocieplenia.
Dla rolnictwa istotne będzie to, czy spadkom temperatur będą towarzyszyć opady śniegu. Pokrywa śnieżna może stanowić naturalną warstwę ochronną dla ozimin, ograniczając bezpośrednie oddziaływanie niskich temperatur na rośliny. Jeśli jednak pojawią się mrozy, zanim pola zostaną przykryte śniegiem, ryzyko uszkodzeń może wzrosnąć. Niebezpieczne bywają także częste zmiany temperatur, szczególnie gdy po okresie ocieplenia następuje gwałtowny powrót chłodu. W takich warunkach znaczenie ma nie tylko minimalna temperatura powietrza, ale również stan roślin, wilgotność gleby i lokalne ukształtowanie terenu.
Według przedstawionej prognozy śnieg może utrzymywać się przede wszystkim na północy kraju oraz w rejonach podgórskich, choć jego rzeczywisty zasięg i trwałość będą zależały od bieżącej sytuacji atmosferycznej. W styczniu na południu Polski możliwe są nieco większe opady niż przeciętnie. Dla upraw zbóż ozimych i rzepaku kluczowe okaże się jednak to, czy ewentualna pokrywa śnieżna utrzyma się podczas najchłodniejszych dni.
Luty 2027 z większą ilością opadów. IMGW wskazuje na możliwe ryzyko dla upraw
Najbardziej wyraźny sygnał w prognozie IMGW dotyczy lutego 2027 roku. Choć średnie temperatury mają pozostawać w granicach normy wieloletniej, suma opadów może być wyższa niż zwykle. Dla gospodarstw rolnych taka sytuacja może mieć dwojakie znaczenie. Po okresie zimowym zwiększona ilość wody w glebie może poprawić warunki przed rozpoczęciem wiosennej wegetacji. Ma to znaczenie zwłaszcza na obszarach, na których zasoby wilgoci są niewystarczające. Sam wzrost sumy opadów nie oznacza jednak automatycznie poprawy sytuacji na polach. Istotne będą również rodzaj opadów, tempo ich występowania oraz to, czy gleba będzie w stanie skutecznie odprowadzać nadmiar wody.
Jeżeli częste opady deszczu lub deszczu ze śniegiem wystąpią przy niskich temperaturach, miejscami mogą pojawić się trudne warunki terenowe. Woda może gromadzić się w obniżeniach, a na słabo przepuszczalnych lub zamarzniętych fragmentach pól jej odpływ może być ograniczony. Długotrwałe utrzymywanie się nadmiernej wilgoci stwarza ryzyko wymakania roślin, zwłaszcza na stanowiskach o niewystarczającym odwodnieniu. Dodatkowo mokre drogi dojazdowe i grząskie podłoże mogą utrudniać poruszanie się maszyn oraz organizację prac w gospodarstwie. Z tego powodu warto odpowiednio wcześnie sprawdzić stan rowów melioracyjnych i przepustów oraz zadbać o drożność systemów odprowadzających wodę.
Nie należy jednak zakładać, że większe opady w lutym automatycznie doprowadzą do strat. Ostateczne skutki będą zależały od lokalnych warunków, rozkładu opadów i temperatur w konkretnych dniach.
