Prawie każdy ma je w domu. 5 urządzeń, które mogą wywołać pożar w nocy
Wielu z nas zasypia spokojnie, nie zdając sobie sprawy, że w ścianach i gniazdkach ich domów tyka niewidoczny zegar. Wystarczy chwila nieuwagi, nagły skok napięcia lub zużyty podzespół, by codzienne udogodnienie zamieniło się w śmiercionośną pułapkę. Statystyki są nieubłagane – ogromna część pożarów w budynkach mieszkalnych ma swoje źródło w wadliwej lub niewłaściwie użytkowanej instalacji elektrycznej oraz sprzętach AGD.
- 5 urządzeń, które najczęściej staje się zarzewiem ognia w polskich domach
- Jakie sygnały ostrzegawcze wysyła sprzęt, zanim dojdzie do zwarcia?
- Jakie proste nawyki mogą uratować życie Twoje i Twojej rodziny?
Pralka i suszarka do ubrań – cisi sprawcy dramatów
Wydawać by się mogło, że urządzenie pracujące z wodą jest bezpieczne, jednak to właśnie pralki oraz suszarki bębnowe znajdują się na szczycie listy zagrożeń. Problem nie tkwi w samej wodzie, lecz w silnikach, które pracują pod dużym obciążeniem. W suszarkach dodatkowym paliwem dla ognia są drobinki tkanin (kłaczki), które osadzają się wewnątrz obudowy. Jeśli filtr nie jest regularnie czyszczony, wystarczy jedna iskra z przegrzanego programatora, by doszło do gwałtownego zapłonu.
Ważne: Uważasz, że Twoja pralka jest bezpieczna, bo ma funkcję „AquaStop”? Pamiętaj, że ten system chroni tylko przed zalaniem mieszkania, a nie przed zwarciem elektrycznym. M.in. analizy UOKIK (Rejestr produktów niebezpiecznych) pokazują, że najwięcej sprzętów AGD wycofanych jest z powodu wadliwych wiązek elektrycznych, mimo posiadania przez te modele kompletu zabezpieczeń wodnych.
Systemy antyzalaniowe paradoksalnie usypiają czujność użytkowników, którzy częściej zostawiają takie urządzenia bez żadnego nadzoru, ignorując specyficzny zapach „smażonej” izolacji.

Ładowarki i tanie zamienniki
W dobie smartfonów i tabletów, w każdym domu znajduje się przynajmniej kilka ładowarek. Największym błędem jest pozostawianie ich w gniazdach po odłączeniu telefonu. Tzw. "praca na jałowo" powoduje, że transformator wewnątrz obudowy nadal pracuje. Szczególnie niebezpieczne są tanie zamienniki bez odpowiednich certyfikatów bezpieczeństwa. Ich obudowy często wykonane są z łatwopalnego plastiku, który w przypadku zwarcia topi się i ścieka na dywan lub pościel.
Czajnik elektryczny i toster
W kuchni zagrożenie jest niemal permanentne. Czajniki elektryczne pobierają ogromną moc, co przy starych instalacjach aluminiowych w blokach z wielkiej płyty prowadzi do przegrzewania się gniazdek. Z kolei toster, rzadko czyszczony z okruchów, gromadzi na dnie suchą masę, która pod wpływem temperatury może się zapalić. Wystarczy, że mechanizm blokujący się zaciągnie, a urządzenie nie wyłączy się automatycznie.
Przedłużacze i listwy zasilające (Przeciążenie systemu)
To nie jest urządzenie per se, ale fundament domowej sieci, który zawodzi najczęściej. Podłączanie pod jedną listwę lodówki, mikrofali i zmywarki to prosta droga do nieszczęścia. Przewody wewnątrz przedłużacza mają ograniczoną wytrzymałość prądową. Gdy ją przekroczymy, izolacja zaczyna się topić, co prowadzi do tzw. łuku elektrycznego.
Napięcie informacyjne: Istnieje jeden konkretny sygnał, który zwiastuje pożar, a który większość ludzi ignoruje, kładąc to na karb "starości" sprzętu. Chodzi o specyficzny zapach ozonu lub pieczonego plastiku.
Stare lodówki i zamrażarki
Urządzenia te pracują 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu. W starszych modelach kompresory mogą ulec zatarciu. Gdy silnik próbuje ruszyć i nie może, dochodzi do gwałtownego wzrostu temperatury uzwojeń. Jeśli wokół agregatu nagromadził się kurz i pajęczyny, pożar rozprzestrzenia się w ciągu kilkunastu sekund, odcinając drogę ucieczki z kuchni.
Źródło: Statystyki Komendy Głównej Państwowej Straży Pożarnej dotyczące pożarów w budynkach mieszkalnych (2024-2025), Raporty bezpieczeństwa konsumenckiego UOKiK.